Korzystając z ciągle ładnej pogody oraz braku kondycji towarzystwa
udało się zdobyć najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego zamiast innego szczytu
Przebieg trasy jest jak zwykle na everytrail.com, a zdjecia w moim albumie
Trasa jest lajtowa, jak zwykle w pętelkę – rozpoczyna się zielonym szlakem w Półrzekach, potem żółty do Mogielicy, zejście szlakiem niebieskim. Razem 15,5 km i 1080 m w góre i w dół. Większość czasu idzie się w lesie, więc nie ma specjalnych widoków. Dopiero dochodząc do Mogielicy na polanie można podziwiać panoramy Beskidu Wyspowego i w oddali Tatry oraz najeść się borówek do syta
