Miłego tygodnia – 8

A jednak zdązyłem. Ale musze się brać za prasowanie.
Miłego tygodnia

Tomek
——————————


– Karolu, po tym, co zaszło między nami ostatniej nocy, chyba
powinniśmy jakoś zacieśnić nasze stosunki…
– W porządku. Przybij piątkę!
———————
– Co myśli kierowca TIRa wyprzedzając na trzeciego?
– Teraz ja jestem LHC, a wy jesteście hadrony.
————————
Żenię się z Natalią Rostową! – oznajmił Rżewski niespodziewanie
kolegom oficerom.
– Co też pan, poruczniku, toż ona mężatka! Za Piotra Bezuchowa wydana!
– Ot figlarka, ilem razy ją jebał, zawsze ktoś za ścianą chrapał. –
Niedźwiedź, mówiła, oswojony.
———————————-
Był sobie człowiek imieniem… nieważne. Miał on biuro turystyczne,
które kochał nad życie. Jednak lata płynęły, a obroty spadały.
Aż tu nagle – eureka! Przyszedł pomysł na hit totalny: Sezon narciarski w
Alpach! Pozostało tylko nakręcić reklamę.
Facet wynajął więc (za ciężkie pieniądze) znaną agencję i czekał na efekty.
Po tygodniu dostał taśmę z gotowym spotem: Szeroki plan z ogromną górą
piasku. Z wierzchołka zbiega biały gość w garniturze i w goglach.
Przyspiesza, pędzi, wreszcie skacze i… przypieprza głową w ceglany
mur u podnóża góry. Odjazd kamery – wokół dziesiątki Murzynów
uchachanych do granic możliwości. Koniec filmu. Facet nie zastanawiał
się długo – łap za telefon i dzwoni do twórcy „dzieła”:
– Co to k*rwa ma być?!
– Jak to co? Narty w Afryce!
– A gdzie tu do chuja ciężkiego są narty?!
– Tu jest taka…metafora…
– Jaka znowu metafora!?!
– No… „białe szaleństwo”…
————————-
Dzień św. Walentego:
Kwiaty – 100 zł.
Kolacja i film – 200 zł.
Pokój hotelowy po kolacji – 400zł.
Widok Twojej twarzy, gdy ona Ci mówi, że ma okres – bezcenny…
————————
– Panie doktorze, a na co ta recepta?- pyta pacjent lekarza.
– Na Bahamy – odpowiada lekarz- jeszcze tylko 72.
————————
Dwaj jaskiniowcy siedzą przy ognisku i cos jedzą. Jeden mówi do drugiego:
– Cos mi sie tak wydaje po smaku, ze dziupla z ktorej wydłubales ten
miód nie byla dziuplą…
– Tak! Masz racje! To byla jednak dupa mamuta!
————————–
Komentarze