Miłego tygodnia 9/3/1

Mam nadzieje ze jakość dzisiaj lepsza :)
Miłego tygodnia
Tomek

——————
Kobieta idzie do psychiatry
– panie doktorze, cały czas boję się , że moje dziecko wypadnie w nocy
z łóżeczka a ja nie usłyszę
– pani dywan zwinie…

——————–
Przychodzi kobieta do ginekologa. Ten rozpoczyna badanie i pyta:
– Ilu pani miała partnerów?
– Pięciu. No, może sześciu…
– To nie tak znów wielu…
– Cóż, słaby weekend…
———————-
– Doktorze, to cudowne, nogi mnie już nie bolą, bardzo, bardzo dziękuję!
– Niech pan nie przesadza, amputacja nie jest jakąś znowu
skomplikowaną operacją.
—————–
– Doktorze, wszyscy mówią, że jestem tępy.
– Proszę o więcej szczegółów.
– Znaczy co?
——————-
– Czemu zatrudniłeś striptizerkę z wyższym wykształceniem?
– Trzeba łączyć przyjemne z pożytecznym.
——————-
Pierwszego września wyprawili rodzice synka na pierwszy dzień szkoły
do pierwszej klasy. Wystrojony w bielusieńką koszulę, spodnie na
kancik, czyściutki, pachnący, uczesany. Czekają powrotu. Godzina 14,
15, 16, a jego ciągle nie ma. Tuż przed 22 ładuje się z hukiem do
domu, potargany, brudny i pijany:
– Wy tu siedzicie i nic nie wiecie! A siusiaczek, to tak naprawdę CH*J!!!
————————
Wnuczek z miasta przyjeżdża na wieś do dziadka. Obejrzał całe
gospodarstwo, posmutniał i zatęsknił za domem. Dziadek mówi:
– A może tak wziąłbyś strzelbę, psy i poszedł do lasu postrzelać?
Wnuczek ucieszył się i poszedł. Wraca po godzinie rozochocony:
– Dziadek! A jeszcze jakieś psy masz?
———————
Wowa wiedział, że żaden z niego przystojniak. Ale załamał się, kiedy
szedł koło prostytutek, a te zaczęły udawać, że czekają na autobus.
———————
James Bond to życiowy farciarz. Nie dość, że skubany zawsze zwycięży,
to na dodatek każda panna, którą spotka, akurat nie ma okresu…
——————–
Rodząca kobieta została za późno zabrana do szpitala i poród trzeba
było odbierać na szpitalnym parkingu. Poród się udał, jednak kobieta
aż rozpłakała się ze wstydu.
– Niech się pani nie martwi, dwa lata temu mieliśmy tu kobietę, która
musiała urodzić w szpitalnej windzie – pociesza ją pielęgniarka.
– To też byłam ja !!! – rozpłakała się jeszcze głośniej kobieta.
——————
Kowalski wraca wściekły nad ranem do domu.
– Przez ciebie spędziłem całą noc na policji!
– ?
– Tylko ty mogłaś wpaść na ten genialny pomysł żeby dać do konta w banku hasło:
„pieniądze albo życie”!
————–
Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:
– Czy jest szef?
– Szefa nie ma, wyjechał po towar
———————


Tomek

Komentarze