Miłego tygodnia

Witam
Miłego tygodnia, a dla pań wszystkiego dobrego i dużo radości z
wczorajszego święta – ten mail zwykle idzie w niedziele, wiec mam
nadzieje uda sie jakoś cofnąć czas i będę miał z głowy.
Tomek

—————-
– Pańska teściowa już trzeci raz w tym miesiącu ląduje u nas na
oddziale toksykologii z poważnym zatruciem grzybami – mówi do gościa
ordynator szpitala – Wydaje mi się to podejrzane.
– Panie doktorze, – odpowiada facet – Ta stara krowa chce otruć mnie i
jak tylko wraca ze szpitala gotuje sos grzybowy. Tylko, że
sklerotyczka się zapomina i zawsze próbuje czy dobrze doprawiła.
——————–
Julia jak zwykle stała na balkonie. Czekała. Powoli zapadała noc, a
jego nie było. Wyglądała go już od kilku dni, skubiąc ze
zniecierpliwienia i tak już porwane firanki. Zazwyczaj stawał pod
oknem i głośnym okrzykiem obwieszczał swoje przybycie. Tym razem
jednak mocno się spóźniał. Kiedy już miała zamknąć okno i udać się na
spoczynek, w końcu usłyszała jego – wywołujący drżenie serca – mocny,
męski głos:
– PANI JULIO!!! RENTA!!!
—————
Ona do niego:
– Dzisiaj zero seksu! Leżymy nieruchomo jak warzywa!
On:
– A pędy wolno wypuszczać? Bo jeden właśnie mi kiełkuje…
——————-
Na zjeździe absolwentów spotkały się trzy koleżanki. Pierwsza
opowiada, że wyszła za mąż za generała, który ma już 70 lat. Dwie
pozostałe od razu pytają o sprawy łóżkowe, na co ta odpowiada:
– Wiecie, on ma mnóstwo podwładnych, przystojnych, młodych adiutantów.
Wszystko w jak najlepszym porządku.
Opowiada druga, że wyszła za mąż za profesora, a ten ma aż 80 lat. Tu
to samo pytanie pada od dwóch pozostałych koleżanek – co z seksem? Na
co ona:
– A, wiecie, on ma tylu podwładnych, pięknych, młodych silnych
laborantów, więc wszystko w jak najlepszym porządku.
Opowiada trzecia:
– Wiecie co dziewczyny? U mnie tak samo jak u was. Ja też jestem
k*rwą. Tylko za mąż nie wyszłam.
——————-
– Wasia, kochasz mnie?
– Nie.
– A pragniesz mnie?
– Tak.
– No widzisz, a ja na odwrót
————–
Leżą Czerwony Kapturek z Wilkiem w łóżku.
Czerwony Kapturek, zapalając szluga:
– Zęby to może u ciebie i duże…
————-
Jak wygląda ekologiczny wibrator?
To kawałek bambusa z zamkniętymi w środku pszczołami.
————–
Młody chłopak mówi swojej dziewczynie przy okazji kolejnej randki :
– Wiesz, w naszym związku nastąpił poważny problem.
– Jaki? – pyta zaniepokojona dziewczyna.
– Zapomniałem jak masz na imię.
—————-
Producenci lodów modlą się, żeby lato było upalne, producenci kremów
modlą się o to, aby lato było słoneczne, producenci parasoli modlą się
o deszczowe lato, a producenci wódki się nie modlą – nie mają czasu,
muszą produkować.
—————–
Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
– Po czym pan tak sądzi?
– Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.
———————–

Komentarze