Miłego tygodnia …

Witam
Przypominam, że archiwum jest tutaj
http://sevencoins.pl/?cat=70

i ze jeden mail i wypisuje z listy :)

Miłego tygodnia
Tomek
ps. czekam na decyzje

———————–
Rozprawa rozwodowa. Żona wnosi o rozwód, ponieważ mąż nie chce z nią
współżyć. Na salę wchodzi powódka, ekstra laska, normalnie zapiera w
dech piersiach, a za nią taki mały pokurcz, istny Quasimodo. Sąd bez
ogródek zadaje my pytanie – Dlaczego pan nie chce współżyć z tą panią?
– Ja bym bardzo chętnie – ale jestem tylko pełnomocnikiem jej męża.
———————-
Pewna dama zwierza się swojej przyjaciółce, wskazując na kanapę:
– Wiesz kochana, będę chyba musiała wyrzucić tę kanapę z domu, bo ilekroć na
nią spojrzę, to przypomina mi to fakt, że zdradziłam na niej męża.
– Oj, kochana! – odpowiada przyjaciółka. Gdybym ja miała wyrzucić z domu
wszystko to, na czym zdradziłam męża, to w domu pozostałby tylko kaktus.
—————
Blondynka zwierza się przyjaciółce:
– Wiesz, ja nie mam takich wygórowanych wymagań w stosunku do
mężczyzn. Wystarczy, żeby był dobry, wrażliwy, czuły… Jak myślisz,
są jeszcze tacy milionerzy?
——————
Pewien mężczyzna wyszedł wieczorem wyrzucić śmieci gdy z okna na
piętrze w domu sąsiada wyleciała zużyta prezerwatywa i z plaśnięciem
wylądowała na jego czole. Otrząsnąwszy się aż z obrzydzenia udał się
wściekły do owego sąsiada i zaczyna łomotać w jego drzwi.
– Czegóż pan tak walisz w te drzwi?! – wrzasnął sąsiad otworzywszy.
– Kto tam jest u pana na piętrze?
– To nie pański interes, panie wścibski! Ale jeśli chcesz pan
wiedzieć, to są tam moja córka z moim być może przyszłym zięciem!
Facet wręcza mu prezerwatywę mówiąc:
– Może to i nie moja sprawa, ale chciałem tylko żeby pan wiedział, że
pański być może wnuczek właśnie wypadł z okna…
———————
W restauracji:
– Poproszę pieczeń z zająca. Tylko żeby mi w niej śrutu nie było!
– Ma pan szczęście, dzisiaj przywieźli jednego, który podciął sobie żyły…
———————
Żona do męża:
– Kochanie, mam dla ciebie dwie wiadomości!
– To zacznij od złej.
– Jestem w ciąży.
– Miałaś zacząć od złej, a zaczęłaś od dobrej. A ta zła?
– Nie z tobą…
———————-
– Ktoś jadł z mojej miseczki! Ktoś spał w moim łóżeczku! … – taaaak,
po dziesięciu latach pobytu na wyspie Robinson zdecydowanie miał już
lekką paranoję…
———————
Rozmowa kumpli.
– Muszę ci się przyznać, spędziłem noc z twoją żoną…
– I dłuży się, co nie?
———————-
Szpital. Oddział porodowy. Właśnie ma rodzić pewna kobieta, więc pyta
się jej pielęgniarka:
– Czy chce Pani, aby mąż był przy porodzie?
Ona odpowiada – Nie! Nie było go przy poczęciu, to tym bardziej nie jest
potrzebny przy porodzie…
————————-
– Byłaś u szefa na dywaniku ?
– Tak, a skąd wiesz ?
– Masz wzorek odciśnięty na plecach
————————–
Żona wchodzi do domu trzymając w rękach kierownicę i mówi do męża:
– Kochanie, powiedz mi, czy ty traktujesz swój samochód jak zwykły
środek transportu, czy też może ważniejsze są dla ciebie sentymetnty?
————————
Nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną. Po jakimś czasie teściowa
(znaczy, matka męża) dostaje pocztówkę:
” Mamo, jestem zadowolony, nakarmiony, odzież zadbana, żona spisuje
się na medal!”
– O żesz… ledwo co się pożenili a ta jego już kłamać nauczyła, sucz!
——————-
– Gdzie jedziesz, miły?
– Do Kobyłki.
– Siadaj. Podwiozę cię.
Władysław wsiada. Jadą.
– Słuchaj, muszę tylko zajechać po koleżankę. Minutka. Zajeżdżają pod
apartamentowiec na obrzeżach Starego Miasta. Do wozu wsiada zajebista
brunetka. W ręku ma butlę szampana, w drugim truskawki. Dojeżdżają do
Kobyłki.
– Władku, możemy cię odprowadzić? – pytają dziewczęta.
Po czym udają się do kawalerki Władka i całą noc piją, palą miękkie
narkotyki i uprawiają seks grupowy.
Po dwóch miesiącach blondynka spotyka brunetkę.
– Słuchaj, Klara, mam już dość tych biznesmenów, modeli, piosenkarzy.
Wali mnie to!
– Taa… Magda, mam to samo!
– To może zadzwonimy do Władka z Kobyłki?
– Władka z Kobyłki? Zajebiście! Sądzisz, że nas pamięta?

Komentarze