Bieszczady 2009 cz.2

Jak obiecałem, tak zrobiłem. Druga wizyta w tym roku w Bieszczadach zakończyła się częściowym sukcesem. Pierwszy dzień rozpoczął się piękną pogodą, stąd udało się wyjść na Tarnicę w końcu i zaliczyć szlak czerwony od Ustrzyk do końca (przez Halicz i Rozsypaniec)- czyli ponad 23 km piechotą po górkach :)
Drugi dzień niestety i na szczęście był deszczowy – kolano, które od mniej więcej 3 godziny spaceru w sobotę nie dawało mi żyć, nie pozwoliłoby mi na jakiekolwiek wyjścia – a plan był na Połoninę Wetlińską.