Babia Góra czyli uczymy się latać

Ponieważ w długi weekend było trochę czasu i dodatkowo zrobiła się piękna pogoda oczywiście nie mogąc wysiedzieć w domu wyskoczyłem w górki. Tym razem wybór padł na Babią Górę, jesienny lajtowy klasyk. Ponieważ była to moja trzecia tam wizyta postanowiłem trochę zmienić trasę – tym razem rozpocząłem w Krowiarkach i do Krowiarek wróciłem. Przebieg trasy to wyjście czerwonym na Diablak, czerwonym do schroniska Markowe Szczawiny a potem już powrót niebieskim do Krowiarek.

Część czerwona szlaku bardzo fajna i malownicza, piękne widoki, część niebieska niestety ciągle w lesie i nic nie widać, można ją traktować jako początek trasy żółtej a więc wejścia na Babia przez Perć Akademików, co zapewne wykorzystam w następnym roku. Przebieg trasy poniżej, razem 15,2 km.

Przez cały czas była piękna pogoda i świetna widoczność.Wiało jak zwykłe tylko tym razem nieco mocniej – około 60-70 km/h co prawie pozwoliło nam uczyć się latać czy też lewitować.

 

Szczyty na szlaku:

  • Sokolica – 1367 m
  • Kepa – 1530m
  • Gówniak – 1617 m
  • Babia Góra – 1723 m