Pogoda na weekend zapowiadała się piękna, stąd oczywiście pomysł na wyjazd. Jednakże ze względu na konieczność wspierania duchowo naszej reprezentacji na Euro 2012 jedynym terminem wyjazdu była niedziela. Niestety wspieranie okazało się tak skuteczne, że nie byłem w stanie wstać wcześnie rano aby skoczyć w Tatry, stąd leniwie się zebrałem o 13:00 realizując plan zastępczy, czyli Luboń.

 

Lubon Wielki - 11Ponieważ trasy na Luboń są raczej krótkie oraz ze względu na próbę przejścia nowej trasy, tym razem trasa rozpoczyna się od szlaku zielonego z Raby Niżnej, którym otaczamy Luboń, aż dochodzimy do szlaku czerwonego z Glisnego – to znaczy prawie dochodzimy, gdyż szlaki te nie schodzą się – żeby przejść z jednego na drugi trzeba przejść jakieś 300 metrów przez łąkę. Czerwonym wspinamy się na szczyt, tam jedzonko i ponad 2 godziny wypoczynku w słońcu.Lubon Wielki - 05

 

Schodzimy szlakiem żółtym, przez Perć Borkowskiego, która to spodobała mi się w zeszłym roku – jest unikalnym miejscem jak na Beskid Wyspowy.Lubon Wielki - 07

 

Ze szlaku żółtego pod jego koniec zbaczamy nieco drogami polnymi, aby skrócić asfalting.

Lubon Wielki - 12

Cała galeria:

Komentarze
Close Menu