Babia Góra 2013

Wpadło mi do głowy, aby powtórzyć świt na Babiej Górze. Niestety przeziębienie nie odpuszczało, więc w sobotę nie wstałem gdyż źle się czułem, w niedziele odpuściłem bo późno wróciłem. Ale postanowiłem nie rezygnować całkowicie i po tym jak się wyspałem, podjechałem do Zawoji aby sobie pochodzić i jak co roku odwiedzić Królową Beskidu.

Trasa była łatwa i prosta – z Krowiarek czerwonym na szczyt, potem do Markowych Szczawin, potem niebieskim do Krowiarek. Trasa łatwa, krótka i przyjemna. Część czerwona szlaku bardzo fajna i malownicza, piękne widoki, część niebieska niestety ciągle w lesie i nic nie widać, można ją traktować jako początek trasy żółtej a więc wejścia na Babia przez Perć Akademików.

Przez cały czas była piękna pogoda i świetna widoczność.Wiało słabo jak na Babią Górę – spokojnie można było na górze posiedzieć godzinkę nie chowając się za murkiem. Na świt udało się jechać dwa tygodnie później, jednak pogoda wbrew zapowiedziom nie była rewelacyjna.

Szczyty na szlaku:

  • Sokolica – 1367 m
  • Kepa – 1530m
  • Gówniak – 1617 m
  • Babia Góra – 1723 m
Komentarze

Dodaj komentarz