Gorce Ultra-Trail GUT 102 – relacja

Zbierając brakujące punkty do UTMB w tym roku zaplanowałem dwa starty – pierwszy z nich to powtórka nieudanego startu w Łemkowyna Ultra Trail na dystansie 150km (wycenionego na 6 punktów ITRA), drugi to mój pierwszy start w moich ulubionych Gorcach – czyli start w Gorce Ultra-Trail GUT 102. Ultramaratonu górskiego na dystansie 102km (wycenionego na 5 punktów ITRA).

Czytaj dalejGorce Ultra-Trail GUT 102 – relacja

Czarna Cobra 2018 TP50 – Relacja

Korzystając z corocznego wyjazdu nad Bałtyk postanowiłem przy okazji wystartować w jakichś zawodach z cyklu PMNO. Możliwości miałem dwie – albo jechać przez Poznań i wystartować w maratonie Szaga, albo wracając zaczepić o Koszalin i wystartować w maratonie Czarna Cobra. Ponieważ start w Szadze wiązałby się z jakimś koszmarnie wczesnym wstawaniem a byłem wtedy jakoś zmęczony życiem więc postanowiłem odpuścić i wystartować dopiero w Manowie po tygodniowym „odpoczynku”  w Kołobrzegu :).

Czytaj dalejCzarna Cobra 2018 TP50 – Relacja

Rajd Czterech Żywiołów – edycja letnia 2018 – relacja

Nadeszło lato roku 2018, a więc nadszedł czas na coroczny start w letniej edycji Rajdu Czterech Żywiołów. Był to mój szósty start w tej imprezie, czwarty start w letniej edycji. W tym roku wahałem się pomiędzy startem w trasie rajdowej i pieszej, dopiero pojawienie się na trasach rajdowych obowiązkowego pływania w basenie rozwiał moje wątpliwości, wybrałem trasę TP50.

Czytaj dalejRajd Czterech Żywiołów – edycja letnia 2018 – relacja

Mazurskie Tropy 2018 – TP50

Nigdy nie byłem na Mazurach, a trochę lat już mam :). Dlatego w tym roku postanowiłem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i odwiedzić ten region przy okazji startując po raz pierwszy w maratonie na orientację Mazurskie Tropy o którym słyszałem dużo dobrego – aby samemu się przekonać o legendarnej jakości tej imprezy.

Czytaj dalejMazurskie Tropy 2018 – TP50

XV Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT TP100 – 2018

Krótko może opisze mój siódmy start w Maratonie Kierat. W tym roku ten start był zaplanowany i pewny, zapisuję się już w marcu i po prostu zaczynam oczekiwać na weekend końca maja w kolejnym roku. Kontuzja dalej nie jest wyleczona, więc raczej nastawiam się na spokojne napieranie niż ściganie. Na szczęście pomimo późnego rozpoczęcia sezonu udało się potrenować w czasie kilku startów w kwietniu i maju na dystansach TP50 oraz zrobić kilka treningów jakościowych. Z dobrym nastawieniem oczekuje tegorocznej edycji.

Czytaj dalejXV Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT TP100 – 2018

Rudawska Wyrypa 2018 TP50 – relacja

Rudawska Wyrypa jest ekstremalnym maratonem na orientację należącym do Pucharu Polski w Pieszych Maratonach na Orientację odbywającym się w  Rudawach Janowickich. W imprezie startuję drugi raz, pierwszy raz biegałem tutaj cztery lata temu, relacja jest tutaj. W tym roku bazą rajdu były Janowice Wielkie, miejsce w którym cztery lata temu był punkt odżywczy. Pogoda zapowiada się idealnie, ma być słonecznie, ale nie gorąco. Zupełnie inaczej niż 4 lata temu, kiedy na początku maja spadł śnieg, było zimno i mgliście.

Czytaj dalejRudawska Wyrypa 2018 TP50 – relacja

Irokez 2018 – TP8H

Dwa lata temu razem z Danielem wystartowałem w Irokezie w dwunastogodzinnym rogainingu po mojej Jurze. Impreza bardzo mi się podobała, więc gdy tylko ogłoszono kolejną edycję to zgłosiłem się na listę startową pomimo tego, że wbrew oczekiwaniom impreza nie miała się odbyć w górach, tylko w okolicach Mielca. Tym razem zapisałem się na lekko skróconą na potrzeby pucharu PMNO trasę 8 godzinną.

Czytaj dalejIrokez 2018 – TP8H

Nadwiślański LISZKOR TP50 2018 – relacja

W ramach kompletowania minimalnej sensownej ilości startów w pucharze PMNO zapisałem się i wystartowałem w kolejnej imprezie należącej do tego cyklu. Tym razem po raz czwarty zapisałem się i wystartowałem w Nadwiślańskim Maratonie na Orientację, który w tym roku nazywał się Nadwiślański LISZKOR. Trzy poprzednie edycje odbyły się w okolicach Pszczyny – za pierwszym razem biegłem skróconą trasę TP20, drugi start to tour de Zbiornik Goczałkowicki, trzeci start to bardzo ciekawa orientacyjnie gonitwa po pszczyńskich polach. W tym roku otoczenie diametralnie się zmieniło – zamiast biegać w okolicach jeziora impreza przeniosła się do Krzeszowic, a więc odbyła się na skraju mojej ulubionej Jury Krakowsko-Częstochowskiej, częściowo na obszarach znanych mi z Irokeza 2016.

Czytaj dalejNadwiślański LISZKOR TP50 2018 – relacja

%d bloggers like this: