Sportowe podsumowanie roku 2012

2012 to był całkiem aktywny rok (ponad 1000 km w górach, ponad 200 biegowo, 1200 km rowerowo – wszystko mniej więcej 2 razy więcej niż w 2011 roku). W tym roku trzeba znaleźć jakieś nowe pozycje do tej statystyki :)

IX Krakowski Bieg Sylwestrowy

Po raz pierwszy udało mi się wziąć udział w zorganizowanej imprezie biegowej. I chyba mi się spodobało, zaczynam się przygotowywać do sezonu wiosennego – pod koniec marca jest Półmaraton Marzanny, po koniec kwietnia – Maraton Cracovia. Oczywiście pod koniec maja jest Maraton Kierat, który tym razem zamierzam pokonać dużo mocniej biegowo.

VI Wyrypa Beskidzka – Relacja

Jak sobie obiecałem w tym roku po raz kolejny wystartowałem w Wyrypie Beskidzkiej, tym razem w szóstej edycji,  która ma długość w lecie co najmniej 100 kilometrów.
Start ze stacji kolejowej Łodygowice w piątek o 20:10, poprzedzony spotkaniem informacyjnym.

IX Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT 2012 – relacja

Podbudowany moim przejściem V Zimowej Wyrypy Beskidziej postanowiłem wziąć w podobnej imprezie przy najbliższej. Wybrałem IX Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT 2012, imprezę o znanej już marce, która odbywa się w Beskidzie Wyspowym w okolicach Limanowej. Jej celem jest przebycie pieszo 14 punktów kontrolnych w określonej kolejności w zdefiniowanym limicie czasowym. Najkrótsza trasa pomiędzy tymi punktami liczy 100 km zaś limit czasowy to 30 godzin. To dla mnie pierwsza impreza o tej długości, dlatego moim celem przede wszystkim było jej ukończenie, a więc pokonanie całego dystansu w limicie czasowym. Poniżej nieco egocentryczna relacja, niestety nie robiłem tym razem zdjęć (KRedka była w serwisie, poza tym noszenie lustrzanki w tej imprezie to niezła ekstrawagancja – trochę jednak aparat waży)

Start z rynku w Limanowej o 18:00, Ci którzy chcą mieć lepsze czasy ostro do przodu.

Czytaj dalejIX Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT 2012 – relacja

Unibike Xenon 2008 po prawie 3 latach

Po prawie trzech latach eksploatacji i ponad 4000 km przejechanym w końcu dałem rower do regulacji. Po wyregulowaniu i wymianie klocków hamulcowych tylnych jest właściwie jak nowy – nic nie ociera, lekko pracują przerzutki. Po prostu to był dobry wybór (jeden z nielicznych dobrych wyborów w 2008 roku ;) )  

Rower podsumowanie

Tak tylko żeby podsumować – w tym roku udało się zrobić 1025 km na rowerze. Mało. Mam nadzieję, że w następnych sezonie – raz uda się w końcu jeździć do pracy a dwa, że znajdzie się towarzystwo i ciekawe trasy.

I nowy sezon rowerowy rozpoczęty

Tym razem krótko, bo tylko do Kolnej, 43 km. Trochę wiało i trochę nie miałem siły J. Przy okazji oglądałem standardowe widoki trasowe jak jakiś bieg wokół błoni, trening na Kolnej, czy ciągle stojący majestatycznie Wawel.      

Sezon łyżwowy 2009/2010 zakończony

Tym razem tylko trzy karnety, a więc równo jeździłem tylko 29 razy. Właściwie to mógłbym jeszcze chodzić, ale nie chce mi się kupować karnetu :). Twardo czekam na wiosnę :)

%d bloggers like this: