I rozpoczęcie sezonu na rolkach :)

Co prawda tylko 1,5 godziny i tylko parę kilometrów (towarzystwo i jedno i drugie nie chciało się przemęczać), ale była chwila jazdy więc można uznać sezon za otwarty. Z wrażeń po przesiadce z łyżew – rolki są wyższe i wydaje się jakby były „przyklejone” do asfaltu – powierzchnia styku z podłożem jest chyba wieksza niż … Czytaj dalej

Zakończenie sezonu łyżwowego :)

Krótkie podsumowanie – zużyłem 3 karnety, na tafli byłem 29 razy czyli około 36 godzin. Udało sie nie przybyć na wadze – cel osiągniety. Drugi cel, a mianowicie jazda do tyłu niestety przełożony na właśnie rozpoczynany sezon rolkowy :)

Zakończenie sezonu deskowego

No i udało zakończyć się sezon zimowy całkiem fajnie pomimo, iż zapomniałem zabrać ochraniacze na kolana i musiałem uważać żeby się poobijać. Pogoda fajna (lekki mrozik), mało ludzi, śnieg trochę ciężki, ale przyzwyczaiłem się. Oczywiście jak to bywa w moim przypadku,  jazda na desce spodobała mi się w ostatnim dniu sezonu :). No ale to … Czytaj dalej

Rower :)

No i sezon rowerowy rozpoczęty. Co prawda tylko 26 km i bardzo zmarzłem, ale było fajnie :). Trasy jeszcze mało zielone i błotniste, ale już sobie fajnie przypomnieć jak to jest :) Tak czy inaczej muszę pomyśleć o tych ciuchach na jazdę na wietrze.

I sezon deskowy tez rozpoczęty …

Poszło tak sobie, obyło się bez kontuzji. Mam nadzieję, że jeszcze będzie mi się chciało pojechać kiedyś, oczywiście pod warunkiem, że zima będzie trochę dłuższa niż w zeszłym roku…  Ale to zależy od tego, czy będzie mi szło coraz lepiej czy nie … Chociaż zawsze to fajny sposób spędzenia czasu na wolnym powietrzu. Pod warunkiem … Czytaj dalej

Łyżwy

Z pełnym sukcesem udało się otworzyć sezon łyżwowy. Pierwsze 90 minut przebiegło bez większych problemów. Chwilę zajęło przyzwyczajenie sie do żelaza zamiast kółek, ale potem już sie jeździło bardzo fajnie. Nie bolały ani plecy, ani nogi jak w lutym i marcu – naprawiło się wszystko :) ? Podtrzymuję swoją tezę, iż łyżwy są fajniejsze niż … Czytaj dalej

Unibike Xenon 2008

Ponieważ udało mi się w tym roku zrobić na tym sprzęcie prawie ponad 1500 km myślę z już czas na małą recenzję. Rower kupiłem pod koniec maja. Na początku brak kondycji uniemożliwiał mi jakieś dłuższe wyjazdy, potem się to poprawiło – chociaż w sierpniu mały przebieg jest uzasadniony znalezieniem chwilowo ciekawszych i intensywniejszych zajęć niż … Czytaj dalej