Kozi Wierch Zimą

Korzystając ze stabilnej pogody wybrałem się w końcu aby zimowo zdobyć Kozi Wierch, jeden z bardziej dostępnych w zimie szczytów polskich Tatr.

Czytaj dalej

Kozi Wierch i Granaty 2016

Dawno nie byłem na wycieczce trekingowej w Tatrach, tak więc kiedy w ten weekend nadarzyła się okazja wybrać się na Kozi Wierch, na którym nie miałem jeszcze okazji być w tym roku, z tej okazji skorzystałem i wybrałem się na wycieczkę po Tatrach tym razem bez biegania :).

Czytaj dalej

Przełęcz Krzyżne i Świstówka Roztocka

Korzystając z przerwy w startach i treningach postanowiłem wreszcie wybrać się w Tatry, ze względu na prognozy pogody wybór padł na sobotę. Tak więc bardzo bardzo niewyspany zrywam się o 4:30 z łóżka i jadę odpoczywać. W planach nieco dłuższa trasa w celu dopchnięcia szlaków, którymi nie wędrowałem – z Palenicy przez Waksmund na przełęcz Krzyżne, potem do Doliny 5 Stawów Polskich a potem jak czas pozwoli jeszcze szlakiem na Świstówkę – nie byłem tam od dziesięciu lat  – to był mój pierwszy wyjazd w Tatry :)

Czytaj dalej

Marcowe Tatry

Obserwując kamerki na stronach TOPR widząc fantastyczną pogodę w sobotę oraz widząc prognozy pogody na niedziele musiałem się wybrać w Tatry, dawno tam nie byłem. Więc pomimo dosyć krótkiej nocy zebrałem się rano i pojechałem do Palenicy.

Czytaj dalej

Starorobociański Wierch 2013

W tym roku śnieg w Tatrach spadł dosyć wcześnie. Dlatego planując kolejną wycieczkę w Tatry pomimo zapowiedzi pięknej pogody musiałem odpuścić wyższe partie i wybrać Tatry Zachodnie. Ponieważ dawno nie byłem na Starorobociańskim Wierchu, to on stał się celem wycieczki, dodatkowo zmotywowało mnie to, że prowadzą do niego dwa szlaki, na których do tej pory nie byłem. W planie było także wyjście na Bystrą, ale ze względu na przeziębienie rozsądne było ten odcinek odpuścić.

Czytaj dalej

Sławkowski Szczyt

W tym roku z jakiegoś powodu ciężko jest mi się wybrać w góry. Jakkolwiek widząc jak dobra będzie pogoda w pierwszy weekend wrześniowy udało się zorganizować kolejny wyjazd. Tym razem padło na jeszcze nieodwiedzony Sławkowski Szczyt. Góra zawsze mi przypominała Babią Górę. Podejście na nią jest tak samo mało trudne, z tą różnicą, że na Sławkowski Szczyt jest dokładnie dwa razy więcej wysokości na podejściu.

Czytaj dalej

Kościelec i Świnica na szybko

Nie wiedząc czemu nie byłem w lipcu ani razu w górach. Dodatkowo wypadł mi w lipcu tydzień urlopu, więc szansa na jakikolwiek wyjazd w góry mocno malała. Dodatkowo urlop miał być nad morzem, więc … no musiałem jechać w góry aby wytrzymać te parę dni w tak płaskim otoczeniu. Tak więc dzień przed wyjazdem na urlop udało mi się zebrać i korzystając z wolnego piątku wyjechać w Tatry. W sumie fajnie wyszło, w piątek byłem w Tatrach, w sobotę chodziłem po plaży mocząc stopy w Bałtyku. Jakkolwiek czasu miałem mało, chciałem jak najszybciej wrócić do Krakowa, przecież musiałem się przygotować do 700 km podróży po Polsce z rowerami na dachu …

Czytaj dalej

Dolina Pięciu Stawów i Szpiglasowy Wierch

W tym spróbowałem wybrać się w Tatry już w czerwcu, zwykle czekam co najmniej do połowy lipca ze względu na śnieg na szlakach i burze. W tym roku wygląda, że końcówka czerwca będzie bardzo pogodna, nic tylko z niej korzystać. Więc wybrałem się na wycieczkę dokładnie taką samą, jak prawie dwa lata temu, czyli wejście na Szpiglasowy Wierch od Doliny 5 Stawów i zejście do Morskiego Oka.

Czytaj dalej