Wybieganie w paśmie Leskowca

Próbując łączyć moje dwie pasje powoli przyzwyczajam się do biegania w górach. I coraz bardziej mi się to podoba. Może tempo biegów nie jest nadzwyczajne, ale taka aktywność jest bardzo przyjemna. Ten trening był trzecim z cyklu. Tym razem pomyślałem o Beskidzie Małym, w którym bardzo dawno nie byłem, o ile pamiętam to jeszcze przy okazji imprezowania z Ufokiem ;). Do głowy wpada mi odwiedzenie okolic Leskowca. Biorę więc mapę i szukam odpowiedniej trasy – i wydaje się mi się, że znajduję – tym razem muszę pojechać w okolice Wadowic. (więcej…)

Czytaj dalej

Potrójna i Leskowiec

Przy okazji koncertu w Chatce Na Potrójnej zaliczyłem krótką wycieczkę po Beskidzie Małym.

Start wieczorem czarnym szlakiem z Rzyk na Potrójną. Po drodze zamawiam zapiekankę w barze przy lodowisku. Nie polecam. Gdzieś się gubię, mam na mapie inny przebieg szlaku niż jest akturalnie, ale na szlak w końcu trafiam – na szczęście nie ma mgły a czołówka jest na tyle mocna, że oświetla jakieś 300 metrów drogi.
(więcej…)

Czytaj dalej

Potrójna i Gibasy, czyli weekend w Beskidzie Małym

Korzystając z zaproszenia forum Beskidu Małego, który się integrował przy okazji odbudowy kapliczki na przełęczy Gibasowej, zaplanowałem przy tej okazji małą przechadzkę, krótką ze względu na zalecenia ortopedy.

Trasa rozpoczyna się w Kocierzu Rychwałdzkim, pod kościołem jest parking. Stamtąd ruszamy zielonym szlakiem w stronę Przełęczy Kocierskiej, najpierw przez las, a potem asfaltem. Docieramy tam po 40 minutach, dokładniej do Zajazdu Górskiego Kocierz oraz Aquaparku. Tutaj zmieniamy szlak na czerwony i napieramy spokojnie w stronę Potrójnej, gdzie docieramy po kolejnych 60 minutach.

(więcej…)

Czytaj dalej

Podsumowanie sezonu górskiego 2011

Jako że lubię proste statystyki (i proste sytuacje) to może kilka zdań na temat mojego ulubionego zajęcia w tym czyli 2011 roku, czyli górskich wycieczkach :):
  • przeszedłem 669 km po szlakach i ścieżkach górskich
  • zajęło mi to prawie 248 godzin
  • razem szlaki wspinały się w górę i w dół na ponad 39240 metrów
  • przeszedłem 37 tras górskich
  • najwięcej chodziłem w sierpniu (5 wycieczek) , październiku  (10 wycieczek) i listopadzie (5 wycieczek) – ponad 100 km miesięcznie
  • Najwięcej czasu spędziłem w Tatrach – 239 km i ponad 100 godzin na szlakach, potem w Beskidzie Żywieckim – 85 km i ponad 29 godzin, potem Gorcach 63km i 20 godzin, i Bieszczady – w tym roku tylko 50 km i ponad 10 godzin
Dzięki serdeczne za towarzystwo ludziom którym się chciało ze mną wybrać. Wg alfabetu :) – Andrzej, Andrzej, Barbara i Lidia i reszta ekipy ze Słowackiego Raju, Ewa, Gruby i Wisiu,  Krzysiek, Joanna, Jogurt i ludzie z e-gory.pl, Justyna, Łukasz, Marzena, Maciej, Michał, Paweł, Paweł drugi, Renata, Sabina .

Czytaj dalej
  • 1
  • 2
Close Menu