Łemkowyna Ultra Trail 80 – 2016

Dwa lata temu postanowiłem brać udział w każdej edycji Łemkowyna Ultra Trail. Konsekwentnie w tym roku zaplanowałem mój trzeci start w tej imprezie – dwa lata temu i rok temu biegłem wersje 70 kilometrów z Chyrowej i Komańczy, czyli drugą część 150 kilometrowej trasy pełnej. W tym roku ciągle obawiając się najdłuższej wersji tego biegu wybrałem nową opcję, a mianowicie nowy bieg pierwszą częścią pełnej trasy, czyli Łemkowyna Ultra-Trail® 80 biegnący Głównym Szlakiem Beskidzkim z Krynicy do Chyrowej.

Czytaj dalej

Ultramaraton Magurski 55+ 2016

Kolejny weekend, kolejny ultramaraton. Na szczęście nie jest tak do końca, bo w rzeczywistości poprzedni był dwa tygodnie temu, tygodniowa przerwa byłaby zdecydowanie zbyt krótka i niezdrowa. Cel startu tym razem od początku był głównie towarzyski, na zawody zapisało się sporo moich znajomych i jechaliśmy tam razem.  Bo to właśnie dzięki ich rekomendacjom nieco nierozsądnie zapisuję się już w styczniu na Ultramaraton Magurski, aby wystartować w nim w połowie sierpnia, tuż po poprzednich zawodach. Na decyzję o starcie na pewno dodatkowo miała wpływ moja słabość do Beskidu Niskiego – kiedy tylko usłyszę, że ktoś organizuje tam jakieś zawody to nastawiam mocniej uszy aby dowiedzieć się szczegółów i najczęściej dosyć szybko się zapisuję na te zawody. To dobre wrażenie regionu jest echem głównie dwóch edycji GEZnO, które obywały się w tamtych okolicach i pozwoliły poznać ten rejon od podszewki, oraz Łemkowyna Ultra Trail. Bardzo chętnie zawsze wracam w ten rejon.

Czytaj dalej

Łemkowyna Ultra Trail 70 – 2015 – relacja

Tak jak sobie obiecałem rok temu zapisałem się po raz kolejny na bardzo dobrze rokującą od pierwszej edycji imprezę czyli na Łemkowyna Ultra Trail. Jak powinno wynikać z mojej poprzedniej relacji zeszłoroczna edycja bardzo mi się podobała, tak więc zapisałem się na bieg w pierwszym dostępnym terminie i szybko zarezerwowałem noclegi w Chyrowej. Nie czułem się na siłach na 150 kilometrów, poza tym w tym roku celem był Bieg Granią Tatr, więc pozostałem przy opcji trasy 70-cio kilometrowej.

Czytaj dalej

GEZnO 2014 – MIX – relacja

Zeszłoroczne Górskie Ekstremalne Zawody na Orientację (GEZnO) spodobały mi się tak bardzo, iż od razu wpisałem je do kalendarza na kolejny rok, tym bardziej, iż miały odbyć się po raz kolejny w Beskidzie Niskim. W tym roku baza zawodów znajdowała się w Hańczowej tuż obok Wysowej-Zdroju, a więc niedaleko Lackowej, odwiedzonej przy okazji kompletowania Korony Gór Polski.

Pamiętając trudność trasy na poziomie MM w tym roku postanowiłem troszeczkę odpuścić i wystartować w klasie MIX. A do tego potrzebowałem partnera płci żeńskiej w wieku poniżej 51 lat :). Dzięki pomocy znajomych w poszukiwaniach w tym roku wystartowałem z mega-twardą zawodniczką o imieniu Anna :). Tak więc po raz trzeci w przeciągu trzech miesięcy pojawiłem się pobiegać w Beskidzie Niskim.

Czytaj dalej

Łemkowyna Ultra Trail 70 2014 – relacja

Tak właściwie to nie miałem brać udziału w Łemkowyna Ultra Trail w tym roku. I gdybym taką decyzję utrzymał, byłby to błąd, którego szybko bym sobie nie wybaczył. Na szczęście znowu podjąłem spontaniczną decyzję i jednak pojawiłem się na tej świetnej, jak się okazało, imprezie.

Planując starty w 2014 roku zamierzałem skupić się na dwóch celach – przebiegnięciu Biegu Rzeźnika oraz zdobyciu kilku punktów do PMNO podczas bardzo przyjemnych imprez na orientację na dystansie około 50 km. Przy okazji też chciałem pobiegać sobie na Perłach Małopolski. I to się wydawało na tyle zajmujące, że nie pomyślałem, że zapiszę się na kolejny bieg górski, tym bardziej, że miała to być pierwsza edycja tego biegu i miałem trochę obaw z tym związanych. Jak się okazało – zupełnie niesłusznie. Ale po kolei.

Czytaj dalej

Mordownik 2014 TP50 – relacja

Właśnie wróciłem z tej imprezy. Z Mordownika 2014, który w tym roku odbywał się w Beskidzie Niskim z bazą w Jaśliskach. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Może na początek streszczę dla tych, którym się nie chce czytać całości – (jakkolwiek tym razem jest więcej zdjęć, więc może warto przejrzeć dłuższy tekst :))  Byłem, przebiegłem/przeczołgałem się, niestety nie zaliczyłem wszystkich punktów, było bardzo ciężko – bardzo dużo błota, chaszczy, ale za to piękne widoki Beskidu Niskiego, fajna trasa i doborowe towarzystwo. Poniżej dłuższa wersja.

Czytaj dalej

Lackowa z Wysowej

Kolejny wieczór zlotu forumowego spędziliśmy w Jaśliskach. Jakkolwiek ze względu na poprawiającą się pogodę wrócił pomysł wybrania się na Lackową, która była prawie po drodze powrotnej do Krakowa :). Podjechaliśmy do Wysowej i ruszyliśmy na szlak.

Czytaj dalej

Magura Małastowska i Nowica

Po raz pierwszy udało się jechać w Beskid Niski, przy okazji zlotu forumowego.
Pierwszą noc spędziliśmy w schronisku pod Magurą Małastowską – bardzo fajne miejsce. Następnego dnia rano ze względu na pogodę odbyliśmy tylko małą wycieczkę po okolicy, w szczególności odwiedziliśmy malownicza wieś Nowicę.

Czytaj dalej