Przeprawa – III Zadaniowy Rajd na Orientację – TP50 relacja

O Przeprawie – zadaniowym Rajdzie na Orientację, odbywającej się w Ropczycach, czyli całkiem blisko moich rodzinnych stron, dowiedziałem się w poprzednim (2015) roku. Niestety miałem już plany na tamten weekend, tak więc mój start w tej imprezie musiał poczekać do kolejnego roku. Dodatkowo w międzyczasie pojawiła się nowa motywacja – od 2016 roku impreza trafiła do kalendarza cyklu Pucharu Polski w Maratonach na Orientację , a ja sobie zbieram punkciki do Pucharu – i to mnie finalnie przekonało do wpisania Przeprawy do mojego kalendarza startów już z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. (więcej…)

Rajd Dolnego Sanu 2016 – TP50 – Relacja

To już się staje tradycją – w okolicach dnia, w którym zima przechodzi w wiosnę startuję w Rajdzie Dolnego Sanu – towarzyskiej imprezy na orientację należącej do PMNO organizowanej przez Huberta Pukę, charakteryzującą się świetną atmosferą oraz ukazywaniem biegaczom piękna i najciekawszych miejsc regionu.  Startuję na moim ulubionym dystansie czyli  50 kilometrów. Jest to mój trzeci start w tej imprezie – dwa lata temu impreza odbyła się w Sanoku i okolicach w niemal upalnych (jak na początek wiosny) warunkach, rok temu bazą były Dwikozy w okolicach Sandomierza – było zimno i właściwie cały czas siąpił deszcz , w tym roku zaś bazą była Nowa Sarzyna, położona około 70 kilometrów na północ od moich rodzinnych stron, a zapowiadana była słoneczna acz mroźna pogoda.

(więcej…)

IceBug Winter Trail 2016 – Rogaining 6h z mapą – relacja

Pamiętając świetne poprzednie edycje i nie mogąc odpuścić tak fajnej imprezy po raz trzeci zaczynam pisać relację z IceBug Winter Trail Rogaining. Po raz drugi zaskoczony jestem tym, że trasa i punkty zostały poprowadzone w nieodwiedzane przeze mnie jeszcze fragmenty Gorców. Co sprawiło, że niespodziewanie nieco dla mnie niektóre miejsca w tak bardzo przechodzonych przeze mnie Gorcach odwiedziłem po raz pierwszy :)

(więcej…)

VIII Rajd Czterech Żywiołów – zimowy – 2016 – TP50

Po raz czwarty wystartowałem w Rajdzie Czterech Żywiołów, fajnej imprezie na orientację rozgrywanej w okolicach Kluczy/Olkusza. Po raz trzeci w zimowej – i po raz trzeci bazą tych zawodów była sympatyczna miejscowość o nazwie Bydlin. Ale było coś co różniło tę edycję od poprzednich – a mianowicie tym razem pojawiło się nieco śniegu i utrzymywała się temperatura poniżej zera, czyli  w końcu była to prawdziwa zimowa edycja Rajdu.

(więcej…)

Zimowe KoRNO 2015 – TP40 – Relacja

Po raz pierwszy wystartowałem w KoRNO (Kosmicznym Rajdzie na Orientację)- sympatycznej imprezie organizowanej przez Rowerową Norkę. Była to zimowa edycja tej imprezy – jak się okazało zimowa ona była tylko z nazwy z i przynależności daty do pory roku, gdyż w czasie biegu temperatura przekraczała plus 14 stopni, a więc zdecydowanie nie odpowiadała zimowej porze. Ale po kolei :)

(więcej…)

XIV Górskie Ekstremalne Zawody na Orientację – GEZnO 2015 MMX – relacja

Górskie Ekstremalne Zawody na Orientację – czyli w skrócie GEZnO – to są zawody, na które się czeka niecierpliwie cały rok i w których koniecznie musi wystartować każdy miłośnik długodystansowego tyrania się po górkach. W tym roku zawody miały się odbyć w Beskidzie Sądeckim, który to co roku od kilku lat odwiedzam jesienią. Trochę sprawę utrudniał fakt, że miałem problemy ze znalezieniem partnera lub partnerki do biegu – mam nadzieję, że nie przez te rzeczy które sobie tutaj czasami wypisuję ;). Ostatecznie wystartowałem w parze z kolegą Jarkiem, a że obaj nie czuliśmy za bardzo formy biegowej, więc wybraliśmy świeżo powstałą kategorię MMX  – czyli jak podsumowała jedna ze startujących koleżanek – MM dla cieniasów ;). Oczywiście jest to żartobliwe określenie, jakkolwiek dzięki wprowadzeniu tej nowej kategorii organizatorzy imprezy mogli trochę utrudnić kategorię męską MM, co jak się później okazało zrobili chyba z przyjemnością :). W pierwszym dniu mieliśmy do pokonania 24,7 km i 1700 metrów przewyższania, w drugim dniu 22,6km i 1780 metrów w górę/dół.

(więcej…)

IV Mordownik 2015 – TP50 – relacja

Bardzo rzadko się zdarza, abym rozpoczynał pisanie relacji zaraz po powrocie z zawodów. Ale dzisiaj wziąłem udział w Mordowniku, jednej z moim ulubionych pięćdziesiątek na orientację i wygląda, że  brakowało mi dobrego biegania/trekingu z mapą, gdyż  postanowiłem napisać relację z zawodów od razu po powrocie do domu. Ależ mi się podobało :)

Mordownik to impreza na orientację, która stawia sobie za zadanie maksymalne wytyranie zawodników za pomocą trudności terenowych, takich jak przewyższenia, strome wąwozy czy słabo przebieżne tereny – na przykład jeżyny po pas czy gęsty las. Zeszłoroczny Mordownik w Beskidzie Niskim, dał się zapamiętać jako  prawdziwie hardkorowa impreza. Tylko 4 osoby zebrały wszystkie punkty w limicie czasu, mi się to nie udało. W tym roku impreza ma bazę pod Wieliczką w Stadnikach, na granicy Beskidu Wyspowego. Tak więc postanowiłem wrócić i wyrównać rachunki wykorzystując fakt zrealizowania treningów (niekoniecznie szybkościowych) pod Bieg Granią Tatr, jakkolwiek też traktując imprezę treningowo-rozrywkowo – nie mam presji na wynik, gdyż po prostu lubię sobie pobiegać po lesie i po górkach po nieznanym terenie. (więcej…)

Close Menu