Icebug Winter Trail 2014 Rogaining – relacja

W ostatniej niemal chwile zdecydowałem się na start w Icebug Winter Trail 2014 – oczywiście na trasie rogainingu, liniówkę górską biegłem tydzień wcześniej w Rajczy.

Jak gdyby zapowiadając przebieg wydarzeń rozpoczyna się od mojego spóźnienia po pakiet startowy w piątek – wypadek na trasie i korek spowodował, że nie zdążyłem w piątek wieczorem i musiałem go odebrać w sobotę rano, co oznaczało 20 minut mniej snu. Bieg rozpoczynał się o 8 rano w sobotę spod parkingu na Oleksówkach w Nowym Targu, dwie godziny przed startem liniówki. Na starcie odbieram pakiet startowy i wracam do samochodu się przebrać, zimno, termometr w samochodzie pokazuje -7,5 stopnia. Ale ma być cieplej, zapowiadana jest słoneczna pogoda.

Czytaj dalejIcebug Winter Trail 2014 Rogaining – relacja

Wilcze Gronie 2014

Po raz pierwszy wziąłem udział w Wilcze Gronie – biegu górskim organizowanym w Rajczy na dystansie około 15 km oraz z 750 metrami przewyższeń.

Czytaj dalejWilcze Gronie 2014

IV Rajd Czterech Żywiołów 2014 – edycja zimowa- TP50 – relacja

Zapisałem się na Bieg Rzeźnika. A to oznacza, że muszę robić sporo kilometrów aby być w stanie przebiec te prawie 80 km. A ponieważ lubię imprezy z cyklu PMNO oraz inne długodystansowe biegi na orientacje, więc pomyślałem, że wystarczy częściej startować w biegach na 50 km i w ten sposób połączyć przyjemne bieganie po lasach i górkach po trasach wymyślonych przez organizatorów z przygotowaniami do Biegu Rzeźnika.

Stąd pierwszy pomysł na pierwszy w tym roku start na imprezie należącej do PMNO. Dosyć długo wahałem się czy wystartować, o imprezie nie słyszałem nic wcześniej, dodatkowo lista startowa była dosyć krótka. Jednak w końcu się zdecydowałem, chociażby dlatego, że dojazd z Krakowa do bazy miał mi zająć około godziny jazdy samochodem (zajął około 50 minut) oraz lista startowa na TP50 się mocno wydłużyła. Tak więc zapisałem się i wystartowałem w IV Rajdzie  Czterech Żywiołów edycji zimowej w wariancie TP50 (50 km).

Czytaj dalejIV Rajd Czterech Żywiołów 2014 – edycja zimowa- TP50 – relacja

I Krakowski Bieg Świetlików

Po naszej wewnętrznej nieoficjalnej i nieautoryzowanej bardzo fajnej imprezie, która pożyczyła w lecie tą samą nazwę po odwołaniu tej oficjalnej, musiałem oczywiście wziąć udział w zimowej i oficjalnej edycji Biegu Świetlików. Skupiłem się tym razem na przygotowaniu stroju – całość przebiegłem na luzie, mój czas nie jest nadzwyczajny. Ale za to poświeciłem sobie jak prawdziwy ledowy świetlik.

Czytaj dalejI Krakowski Bieg Świetlików

Funex Orient 2013 – FRO50 relacja

Tym razem wziąłem udział w zawodach FUNEX Orient. Tradycyjnie wybieram trasę 50 km biegową (FRO50) – nie czuję się na siłach na 100 km – i wygląda na to, że szybko się nie poczuję. Po raz kolejny tworzymy zespół z Marcinem, który świetnie nawiguje, oraz tym razem z Katarzyną, która świetnie podtrzymuje na duchu. Impreza odbywa się w tym roku w Krakowie, więc nie mogę przepuścić okazji – baza zawodów jest jakieś 1,5 kilometra od mojego mieszkania, a i okolice po których się potem poruszamy jakby znajome.

Czytaj dalejFunex Orient 2013 – FRO50 relacja

GEZnO 2013 – MM1 i MM2 – relacja

Po raz pierwszy wziąłem udział w Górskim Ekstremalnych Zawodach na Orientację. Tym razem bazą zawodów była Kamianna w okolicach Nowego Sącza, parę kilometrów na północ od Krynicy. Zawody są dwudniowe, w pierwszym dniu nasza kategoria MM miała do zaliczenia 14 punktów kontrolnych w dowolnej kolejności (scorelaf), w drugim dniu do zaliczenia jest 9 punktów kontrolnych w oznaczonej kolejności. Za opuszczenie każdego z punktów kontrolnych była doliczana kara czasowa, zwykle większa dla punktów dalej oddalonych od startu/mety. Startuje się w dwuosobowych zespołach, tak więc na początku od razu podziękuję Marcinowi za towarzystwo, nawigację i popędzanie. A przy okazji podziękowania dla organizatorów – mapa pomimo dosyć marnej wielkości była bardzo dokładna.

Na początek może dopiszę mały disclaimer – nie jestem zawodnikiem, biegam w takich imprezach amatorsko i dla przyjemności. Stąd moim celem absolutnie nie było podium a raczej przeżycie świetnej przygody. I taką przygodą ta impreza się okazała. Ale po kolei.

Czytaj dalejGEZnO 2013 – MM1 i MM2 – relacja

35 Maraton Warszawski 2013 – Relacja

Udało mi się przebiec pierwszy maraton uliczny. Tak się stało, iż był to 35 Maraton Warszawski. Jak do tego doszło może kilka słów poniżej.

Zacząłem biegać tak w miarę na poważnie w listopadzie 2012 roku, zapisałem się na Krakowski Bieg Sylwestrowy i chciałem przebiec te 10 km. Do tej pory biegałem dystanse maksymalnie o długości 2 kółek po Błoniach czyli około 7 km. Bieg Sylwestrowy przebiegłem, spodobało mi się. Wiec sprawdziłem biegowy kalendarz – następną imprezą był Półmaraton Marzanny w marcu 2013 roku. No cóż, zacząłem się przygotowywać, ponieważ dystans 21 km był już większy i dla mnie w tym czasie nieosiągalny. Po raz pierwszy miałem okazję biegać zimą, przy ujemnych temperaturach. Poszło nadspodziewanie dobrze, dlatego pomyślałem o pełnym maratonie ulicznym – oczywiście o najbliższym, czyli Cracovia Maraton. Niestety czy też na szczęście obserwując postępy odpuściłem ten start – nie byłem gotowy na królewski dystans. Dodatkowo miałem podejrzenie dyskopatii, musiałem nieco odpuścić treningi nieco. Rozpisałem sobie kolejny plan celując w jeden z jesiennych maratonów – Wrocławski, Warszawski lub Poznański. Po drodze przemaszerowałem/przebiegłem Maraton Kierat, w czerwcu wróciłem do biegania. W lipcu nastąpił wybór – biegnę w Maratonie Warszawskim.

Czytaj dalej35 Maraton Warszawski 2013 – Relacja

IV Izerska Wielka Wyrypa 2013 – relacja

Po pozytywnych wrażeniach po tegorocznym jak zwykle rewelacyjnym Maratonie Kierat nabrałem ochoty aby znowu sobie pobiegać po lesie i krzaczorach. Dodatkowo robienie dłuższych wybiegań nie jest tak nudne, jeżeli nada się im przygodowy sens. Obserwując imprezy, które odbywają się w drugiej połowie roku pomyślałem, że jeszcze w tym roku chciałbym wziąć udział w dwóch z nich: Izerskiej Wielkiej Wyrypie, o której słyszałem dużo dobrego, oraz Harpaganie, który jest największym w Polsce biegiem na orientację.

Czytaj dalejIV Izerska Wielka Wyrypa 2013 – relacja

%d bloggers like this: