Turbacz czyli tradycyjnie długo-weekendowo czerwcowo

Ponieważ pogoda jest taka jaka jest w ten długi weekend przypadkiem jako trasa zastępcza został zaproponowany Turbacz. Ponieważ większość podejść z różnych stron mam już zaliczone poszukałem nowej pętelki i tym razem ruszyliśmy z Obidowej.

Czytaj dalejTurbacz czyli tradycyjnie długo-weekendowo czerwcowo

Lubań czyli ostatni plan zapasowy

Po raz kolejny wdrożyliśmy zatem plan zastępczy, tym razem plan A czyli wyjście na Lubań z Krościenka nad Dunajcem.

Czytaj dalejLubań czyli ostatni plan zapasowy

Gorc Kamienicki czyli mamy już lato

Po raz kolejny nie udało się jechać w Tatry. Pogoda rano co prawda była zachęcająca, ale coś wisiało w powietrzu, zapowiadano burze, których specjalnym miłośnikiem nie jestem. Dodatkowo chciałem sprawdzić nowe buty a na to wyjście w Tatry na prawie 30 km jest ryzykowne. Wdrożyliśmy zatem plan zastępczy B :) – czyli wyjście na Gorc z Ochotnicy Dolnej i zejście do Ochotnicy Górnej.

Czytaj dalejGorc Kamienicki czyli mamy już lato

Turbacz z Koninek czyli gdzie jest moja huba

Niespodziewanie w środku listopada po kilku wietrznych i deszczowych dniach zrobiło się ciepło i słonecznie na jeden dzień. Więc pomimo 3,5 godziny snu dałem rano się zerwać i pojechać w trasę, po tym jak dowiedziałem się o wyjeździe o 1 w nocy i wróciłem do domu po 3 :)

Czytaj dalejTurbacz z Koninek czyli gdzie jest moja huba

Gorce 2010

W związku z zaliczeniem trasy w Gorcach w galerii pojawiło się kilka zdjęć.

Czytaj dalejGorce 2010

%d bloggers like this: