Zakończenie sezonu rolkowego

Dzisiaj przyszedł czas na zakończenie sezonu rolkowego. Byłem około 30 razy po średnio 17 km - razem ponad 500 km. Byłoby więcej, ale ostatnie półtora tygodnia jestem odsunięty od większych aktywności fizycznych.

I rozpoczęcie sezonu na rolkach :)

Co prawda tylko 1,5 godziny i tylko parę kilometrów (towarzystwo i jedno i drugie nie chciało się przemęczać), ale była chwila jazdy więc można uznać sezon za otwarty. Z wrażeń po przesiadce z łyżew - rolki są wyższe i wydaje się jakby były "przyklejone" do asfaltu - powierzchnia styku z podłożem jest chyba wieksza niż w przypadku łyżew. No i oczywiście bardzo trudno jest zapomnieć  no możliwości gwałtownego hamowania :) w poprzek kierunku jazdy.

Sezon rolkowy rozpoczęty

Korzystając z pogody w niedziele rano ogłaszam rozpoczęcie sezonu rolkowego. 3 miesiące na łyżwach pomogło - po 20 minutach człowiek się przyzwyczaja i przestają mu przeszkadzać nierówności terenu. Trzeba wzmocnić plecy, praca siedząca i stres robią swoje (Tymek wracaj szybko do zdrowia !!!) Jedyne do czego nie można się szybko przyzwyczaić to inny sposób hamowania ... ale może nie trzeba będzie za często :) Jednak po chwili brakuje dawnego wymiaru wolności. Po chwili zastanowienia wiem - kupuję rower !!!

Close Menu