Krawców Wierch – czyli śnieg i zabawa po pachy

Korzystając z zaproszenia z forum e-gory.pl wybrałem się na zjazd i imprezę integracyjną na Krawców Wierch w Beskidzie Żywieckim.

Ze względu na bardzo trudne warunki na szlakach wybraliśmy najprostsze i najkrótsze warianty trasy do i z schroniska. Zaczynamy w Glince i idziemy drogą do granicy ze Słowacją, potem skręcamy na niebieski szlak graniczny, który miał być przetarty, gdyż jest używany do dostarczania zapasów do schroniska. Nie był przetarty, ale grupa która szła przed nami lekko go ułagodziła. Tym szlakiem dotarliśmy po 3 godzinach i niecałych 8 km na miejsce. Powrót szlakiem żółtym, który już był w miarę przetarty, przejście 5,5 km zajęło 2 godziny. Więc już całkiem normalnie :)

To był pierwszy raz, kiedy miałem okazję użyć rakiet śnieżnych. Spodziewałem się, że prawie w ogóle nie będę się zapadał w śniegu. W rzeczywistości zapadałem się znacznie mniej niż na butach – co jednak w pewnych okolicznościach pozwala w miarę sensownym tempie poruszać się po szlakach.

Miejsca charakterystyczne szlaku:

  • Jaworzyna – 1045 mnpm
  • Krawców Wierch – 1084 mnpm
  • Glinka – 929 mnpm

Zdjęcia są na Picasa.

Czupel i Hrobacza Łąka

Pierwszym szczytem z KGP w tym roku okazał się Czupel – wybrałem się tam przy okazji forumowych integracji.

Przebieg trasy jak zwykle w pętelkę – dojazd do Międzybrodzia Bialskiego, start czerwonym szlakiem zaraz za parkingiem, przed Czuplem zmiana na niebieski, którym chwilę się idzie i  dochodzi się i do schroniska na Magurkę, przez przełęcz Przegibek do Gaików, potem dalej czerwonym szlakiem na Groniczki, Przełecz u Panienki na Hrobaczą Łąkę. Po drodze dwa schroniska, jedno na Magurce Wilkowyckiej, drugie pod Hrobaczą Łąką. Zejście żółtym szlakiem do Miedzybrodzia, potem chwilę asfaltem. Trasa była przetarta, ale rano było -15 stopni, po południu -10 stopni :) , więc mroźno.

Razem ponad 20,3 km i 1000 m przewyższeń, czas przejścia to niecałe 9 godzin, przy czym sporo bo prawie 3 godziny było przeznaczone na odpoczynek i jedzenie w schronisku i podziwianie widoków.

Dzięki za towarzystwo i możliwość dołączenia do wyprawy dla ekipy z www.gory-szlaki.pl

Miejsca charakterystyczne szlaku:

  • Czupel – 933 mnpm
  • Magurka Wilkowycka – 909 mnpm
  • Przegibek – 663 mnpm
  • Gaiki – 808 mnpm
  • Przełęcz U Panienki – 710 mnpm
  • Hrobacza Łąka – 828 mnpm

 

Ćwilin czyli zima może być fajna

Warunki robią się  coraz bardziej zimowe więc trzeba się raczej trzymać mniejszych górek. Tym razem jako cel został wybrany Ćwilin w Beskidzie Wyspowym. Ze względu na to, że wyprawa miała być na dwa samochody, pierwotnie chcieliśmy przejść z Jurkowa do Mszany Dolnej. Jednak pogoda zweryfikowała plany.

Ekipa spotyka się w Jurkowe, aby ustalić dalszy plan. Patrząc na pogodę miałem ochote zawrócić – mocno sypało śniegiem oraz trochę wiało. Więc raczej nieprzyjemnie i bez szans na zrobienie jakiś fajnych zdjęć widokowych. Jednakże po krótkiej dyskusji ruszymy, z pewną modyfikacją trasy to znaczy skracamy ją maksymalnie – otóż ruszamy z przełęczy Gruszowiec na szczyt a potem schodzimy do Jurkowa.

Plan się udał, przy czym po drodze było sporo śniegu – minimum od kolan po pas :) Pokonanie trasy zajęło dwa razy tyle czasu, co w lecie – brnięcie w śniegu jest dosyć męczące. Po drodze mocno trzeba było szukać szlaku, gdyz był przecinany polnymi drogami a znaki na drzewach przysypane śniegiem i lodem. Kilkakrotnie udało się szlak zgubić, jakkolwiek przy pomocy GPS i odpowiedniej strategii udawało sie go znaleźć. Widoczność po wejściu w chmure to około 100 metrów, cały czas padał śnieg i wiał niezbyt jednak mocny wiatr, temperatura w okolicach -5 stopni, warunki zimowe. Co nie przeszkodziło w konsumpcji herbatki na szczycie. Po wycieczce miałem plan jechać jeszcze na deskę na Śnieżnicę, ale stwierdziłem że wystarczy dotlenienia na jeden dzień :)

Razem krótko bo tylko około 8 km (sam szlak około 6 km, 2 km na błądzenie i szukanie szlaku), czas przejścia to 4 godziny.  Wejście szlakiem niebieskim, zejście ze szczytu także szlakiem niebieskim.

Raki i tym razem niepotrzebne, ale przydałyby się rakiety, oraz GPS, który działa przez cały czas (zamawiam Garmin Oregon) i jest odporny na wilgoć (szkoda smartfonu  na niepogodę).

Po zejściu wpadliśmy na obiad do restauracji “Mogielica” w Jurkowe – i moge tylko polecić – dobre ceny i bardzo dobre jedzenie :) .

 

Jasień czyli małe conieco na rozpoczęcie roku

Korzystając z tego, że mamy długi weekend oraz z tego, że sobota to jedyny dzień z sensowną pogodą w tenże weekend wybrałem się jak zwykle pochodzić go górkach. Ponieważ ostro zaspałem, a dzień krótki wybrałem krótką trasę na Jasień z okolic miejscowości Rzeki. Na miejscu byłem dopiero o 12, chwilę zajęło szukanie parkingu nie tylko takiego, na który wjadę, ale także takiego z którego będę wstanie wyjechać. Niestety okazało się, że pomiędzy miejscem, gdzie zatrzymałem samochód a drogą polną, ktora ma mnie doprowadzić do szlaku żółtego płynie sobie rzeka (Kamienica Gorczańska). Może nie była wielka, ale po wczorajszych opadach szukanie brodu gdzie woda jak się staje na kamieniach nie sięga powyżej kostki :) zajęło mi ponad 30 minut … Oczywiście okazało się, że niedaleko jest most nie zaznaczony na mapie (jest jakies 300 metrów powyżej leśniczówki, więc jakiś 800 metrów od mojego parkingu), ale tą wiedzę nabyłem dopiero wracając. No ale ostatecznie udało się i ruszyłem szukać dróg polnych nieoznakowanych które mnie doprowadzą do Przełęczy Przysłopek. Tutaj również nie obyło się bez niespodzialek i błądzeniu, ale ostatecznie przebijając się przez zaspy trafiłem :) , dotarcie do żółtego szlaku zajęło dodatkowo 50 minut, jakkolwiek zima w lesie jest bardzo przyjemna (jak nie pada i nie wieje), więc szło się dobrze. Oczywiście całość szlaku nieoznakowanego kompletnie nieprzetarta, brodzi się w niezbyt głębokim śniegu. Potem do góry już tym razem żółtym szlakiem, na którym spotykam najpierw dwóch wędrowców, którzy zostawiali pierwszy ślad, potem jakąś wycieczkę na około 8 osób, którzy zostawiają wyraźny ślad na żółtym szlaku aż do Jasienia do skrzyżowania z szlakiem zielonym. Sam Jasień jest porośniety rzadkim lasem, widoki są, ale zdjęć się nie da zrobić. Dalej podążam żółtym szlakiem, znowu go przecierając przez polanę Skalne do Kutrzycy. Gdy tam docieram wychodzi słońce zza chmur, więc wyciągam kawę i delektuję się przez 30 minut widokami :) Potem dalej przecieram żółty aż do skrzyżowania z zielonym i dalej w okolice bazy namiotowej Polana Wały. Tam znowu gubię szlak, ale po 10 minutach trawersowania po mocno opadających stoku i w śniego go odnajduję. Potem już jest dosyć dobre oznakowania więc się prawie nie gubię (czego nie widać z różnic w drodze przejścia a szlakami …), docieram do drogi i podążam asfaltem do samochodu.

Razem 13,5 km (razem z szukaniem brodu), czas przejścia to 4:30 minut w tym 30 minut na szukanie brodu i 20 minut na podziwianie widoków na szczycie. Trasa krótka, ale przedzieranie szlaku kosztuje trochę sił i o dziwo przydały się kijki, których normalnie nie lubię używać. Na szlaku od 20 cm do 150 cm śniegu w zaspach, im wyżej tym więcej :) , raki ani rakiety niepotrzebne. Temperatury lekko poniżej zera.

I widok 3D

Zdjęcia są na Picassa


Miejsca charakterystyczne na szlaku:

  • Przełęcz Przysłopek
  • Miznówka – 969 mnpm
  • Jasień – 1052 mnpm
  • Kutrzyca – 1051 mnpm

 

Podsumowanie sezonu górskiego 2011

Jako że lubię proste statystyki (i proste sytuacje) to może kilka zdań na temat mojego ulubionego zajęcia w tym czyli 2011 roku, czyli górskich wycieczkach :) :
  • przeszedłem 669 km po szlakach i ścieżkach górskich
  • zajęło mi to prawie 248 godzin
  • razem szlaki wspinały się w górę i w dół na ponad 39240 metrów
  • przeszedłem 37 tras górskich
  • najwięcej chodziłem w sierpniu (5 wycieczek) , październiku  (10 wycieczek) i listopadzie (5 wycieczek) – ponad 100 km miesięcznie
  • Najwiecej czasu spędziłem w Tatrach – 239 km i ponad 100 godzin na szlakach, potem w Beskidzie Żywieckim – 85 km i ponad 29 godzin, potem Gorcach 63km i 20 godzin, i Bieszczady – w tym roku tylko 50 km i ponad 10 godzin
Dzięki serdeczne za towarzystwo ludziom którym się chciało ze mną wybrać. Wg alfabetu :) - Andrzej, Andrzej, Barbara i Lidia i reszta ekipy ze Słowackiego Raju, Ewa, Gruby i Wisiu,  Krzysiek, Joanna, Jogurt i ludzie z e-gory.pl, Justyna, Łukasz, Marzena, Maciej, Michał, Paweł, Paweł drugi, Renata, Sabina .
Podsumowanie szlaków (na zielono) z tego roku wygląda jak poniżej (oprócz Suedów, Bieszczadów i Słowackiego Raju):
Leskowiec z Krzeszowa 	Beskid Mały	11.12.2011
Wielka Czantoria i równie Wielki Stożek 	Beskid Śląski	27.11.2011
Jarząbczy Wierch i Wołowiec czyli jesienna inwersja 	Tatry	21.11.2011
Słowacki raj i Zamek Spiski (Spišský Hrad) 	Słowacja	13.11.2011
Wysoka czyli szlakiem i obok szlaku 	Korona Gór Polski, Pieniny	7.11.2011
Babia Góra 2011 przez Perć Akademików 	Beskid Żywiecki, Korona Gór Polski	22.10.2011
Halicz, Tarnica i Rawki, czyli zimo witamy 	Bieszczady, Korona Gór Polski	16.10.2011
Jesienny męski wyjazd integracyjny czyli 5 szczytów sudeckich do korony 	Korona Gór Polski, Sudety	6.10.2011
Orla Perć czyli finał sezonu w Tatrach Wysokich 	Tatry	2.10.2011
Czerwone Wierchy 	Tatry	25.09.2011
Tarnica i Bukowe Berdo 	Bieszczady, Korona Gór Polski	18.09.2011
Starorobociański Wierch i Bystra, czyli nie Orla ale też pięknie 	Tatry	16.09.2011
Sveta Nikola czyli jak się chce to górka się znajdzie 	Brak tagów	29.08.2011
Rysy ze strony polskiej na słowacką 	Korona Gór Polski, Tatry	19.08.2011
Hala Rysianka i Romanka 	Beskid Żywiecki	16.08.2011
Przehyba 	Beskid Sądecki	14.08.2011
Szpiglasowy Wierch czyli tatrzański plan zapasowy 	Tatry	7.08.2011
Kozi Wierch i Granaty, czyli przedsmak Orlej Perci 	Tatry	18.07.2011
Świnica, czyli prawdziwe rozpoczęcie sezonu z przygodami 	Tatry	10.07.2011
Turbacz czyli tradycyjnie długoweekendowo czerwcowo 	Gorce, Korona Gór Polski	23.06.2011
Grześ i Rakoń, czyli to nie jest pogoda na Tatry 	Tatry	19.06.2011
Lubań czyli ostatni plan zapasowy 	Gorce	12.06.2011
Gorc Kamienicki czyli mamy już lato 	Gorce	22.05.2011
Luboń Wielki, czyli perć Borkowskiego 	Beskid wyspowy	14.05.2011
Kasprowy Wierch i Kondracka Kopa czy wiosenna tatrzańska rozgrzewka 	Tatry	8.05.2011
Rycerzowa i Bendoszka Wielka, czyli kraina dzięciołów 	Beskid Żywiecki	19.04.2011
Czupel czyli mniejsze Skrzyczne 	Beskid Mały, Korona Gór Polski	3.04.2011
Lubomir czyli astronomicznie 	Beskid wyspowy, Korona Gór Polski	27.03.2011
Polica i Czyrniec czyli w cieniu Babiej Góry 	Beskid Żywiecki	12.03.2011
Klimczok, czyli rozpoczęcie sezonu 2011 	Beskid Śląski	6.02.2011
Na koniec taka mała lista szczytów odwiedzonych w tym roku wg wysokości:
  1. Rysy słowackie – 2503 mnpm
  2. Rysy polskie – 2499 mnpm
  3. Świnica – 2301 mnpm
  4. Kozi Wierch – 2291 mnpm (2x)
  5. Bystra – 2248 m npm
  6. Zadni Granat – 2240 mnpm (2x)
  7. Skrajny Granat – 2225 mnpm (2x)
  8. Pośredni Granat – 2234 mnpm (2x)
  9. Mały Kozi Wierch – 2228 mnpm
  10. Starorobociański Wierch – 2176 m npm
  11. Szpiglasowy Wierch – 2172 mnpm
  12. Błyszcz – 2158 m npm
  13. Jarząbczy Wierch – 2137 m npm
  14. Krzesanica – 2122 mnpm
  15. Małołączniak – 2096 mnpm
  16. Ciemniak – 2096 mnpm
  17. Wołowiec – 2064 m npm
  18. Beskid – 2012 mnpm
  19. Kondracka Kopa – 2004 mnpm (2x)
  20. Kończysty Wierch – 2002 m npm (2x)
  21. Kasprowy Wierch – 1987 m n.p.m. (2x)
  22. Łopata – 1957 m npm
  23. Suchy Wierch Kondracki – 1862 m n.p.m.
  24. Rakoń – 1879 mnpm (2x)
  25. Ornak – 1854 m npm
  26. Trzydniowiański Wierch – 1758 m npm (2x)
  27. Babia Góra (Diablak) – 1725 mnpm
  28. Sucha Czuba – 1696 m n.p.m.
  29. Grześ – 1653 mnpm (2x)
  30. Mała Babia Góra (Cyl) – 1515 mnpm
  31. Polica – 1369 m
  32. Romanka – 1366 mnpm
  33. Myślenickie Turnie – 1360 m npm.
  34. Tarnica – 1346 mnpm (2x)
  35. Palenica – 1343 mnmp
  36. Krzemień – 1335 m npm
  37. Halicz – 1333 mnpm
  38. Czyrniec – 1318 m
  39. Bukowe Berdo (Połonina Dźwiniacka) – 1312 m npm
  40. Turbacz – 1310 mnpm
  41. Wielka Rawka – 1307 mnpm
  42. Rozsypaniec – 1280 mnpm
  43. Mała Rawka – 1268 mnpm
  44. Rycerzowa Wielka – 1244 mnpm
  45. Gorc Kamienicki – 1228 mnpm
  46. Średni Groń – 1225 mnpm
  47. Lubań – 1221 mnpm
  48. Trzy Kopce – 1216 mnpm
  49. Rycerzowa Mała – 1207 mnpm
  50. Przysłup Miętusi – 1189 mnpm
  51. Przysłop – 1187 mnpm
  52. Przehyba – 1175 mnpm
  53. Skałka – 1163 mnpm
  54. Kotarnica – 1156 mnpm
  55. Bukowina – 1143 mnpm
  56. Sychlec – 1146 m
  57. Bendoszka Wielka – 1144 mnpm
  58. Czeremcha – 1124 mnpm
  59. Klimczok – 1117 m
  60. Rudawiec (1112 mnpm)
  61. Obidowiec – 1106 mnpm
  62. Orlica (1084 mnpm)
  63. Łysiny – 1052 mnpm
  64. Malarka – 1051 mnpm
  65. Wysoka – 1050 mnpm
  66. Jaworzyna – 1050 mnpm
  67. Mosorny Groń – 1047 m
  68. Jaworzyna Gorcowska – 1047 mnpm
  69. Praszywka Wielka – 1043 mnpm
  70. Groniki – 1027 mnpm
  71. Luboń Wielki – 1022 m npm
  72. Smerkova Wysoka – 1014 mnpm
  73. Wielka Czantoria – 995 m npm
  74. Kowadło (989 mnpm)
  75. Kuni Wierch – 982 mnpm
  76. Wielki Stożek – 978 mnpm
  77. Jagodna (977 mnpm)
  78. Durbaszka – 942 mnpm
  79. Czupel – 933 m
  80. Leskowiec – 922 mnpm
  81. Szczeliniec Wielki (919 mnpm)
  82. Lubomir – 904 m
  83. Smrekowica – 901 mnpm
  84. Wysoki Wierch – 898 mnpm
  85. Soszów Wielki – 885 mnpm
  86. Na Beskidzie – 863 mnpm
  87. Gronik – 853 mnpm
  88. Potrójna – 847 mnpm
  89. Bereśnik – 843 mnpm
  90. Marszałek – 828 mnpm
  91. Trzy Kopce – 810 mnpm
  92. Czarna Góra – 808 mnpm