I nowy sezon rowerowy rozpoczęty

Tym razem krótko, bo tylko do Kolnej, 43 km. Trochę wiało i trochę nie miałem siły J. Przy okazji oglądałem standardowe widoki trasowe jak jakiś bieg wokół błoni, trening na Kolnej, czy ciągle stojący majestatycznie Wawel.

 

 

 

Komentarze