Bereśnik i Przehyba

Kolejny dzień długiego weekendu był bardzo niepewny pogodowo. Dlatego zdecydowaliśmy się wybrać długą i zalesioną trasę przez dwa schroniska – Pod Bereśnikiem i Przehyba. Trasa jest niemalże identyczna jak trasa sprzed dwóch lat, tylko przebiega w drugą stronę.

Rozpoczynamy w Szczawnicy.

Czytaj dalej

Od Radziejowej do Jaworzyny Krynickiej–weekend w Beskidzie Sądeckim

W ramach nadrabiania zaległości związanych z kompletowanie Głównego Szlaku Beskidzkiego postanowiłem przejść odcinek od Rytra do Krynicy. A ponieważ byliśmy w Rytrze dzień dłużej niż potrzeba, wybraliśmy się jeszcze na Radziejową

Pierwszy dzień rozpoczynamy niebieskim szlakiem w Rytrze (9:40) , przy czym jak tylko to jest możliwe zmieniamy szlak na żółty, który mocno pokrywa się ze ścieżką przyrodniczą “Rogasiowa Ścieżka” (10:25). Oczywiście nie udaje się na ten szlak wskoczyć od razu na początku, po nieudanej próbie przejścia przez bród korzystając z GPS w końcu trafiamy na ten – jak się okazało – bardzo dobrze oznakowany żółty szlak.

Czytaj dalej

Radziejowa i Wysokie Skałki (Wysoka)

Zapowiedź pięknej pogody sprawiła, że wróciłem do planowania wycieczek. Tym razem na celowniku Beskid Sądecki i Radziejowa, która ostatnim razem pożegnała mnie ulewnym deszczem. Miałem nadzieję, że tym razem zasłużę na lepszą pogodę.

Czytaj dalej

Przehyba

Kolejny weekend mija pod znakiem zagadkowej pogody. Aby nie siedzieć w domu udało się wyrwać w Beskid Sądecki na lekka ale przyjemną trasę.

Trasa rozpoczyna się w Szczawnicy. Miejscowość mocno cierpi na brak miejsc do parkowania, ja zaparkowałem pod Urzędem Miasta pomimo zakazu, korzystając że była sobota i był zamknięty. Start szlakiem zielonym aż do celu wycieczki, czyli schroniska Przehyba.  Szlak jest naprawdę fajny, typowy dla Beskidu Sądeckiego, a więc wiedzie szczytami po miejscami wystających kamieniach w otoczeniu buków. Miejscami jest słabo oznakowany i trzeba się przeciskać przez roślinność, tym niemniej warto go polecić. W momencie kiedy jesteśmy w schronisku zaczyna się burza.

Czytaj dalej

Radziejowa – czyli do czterech razy sztuka

W końcu przy okazji wyjazdu na spotkanie ze znajomymi ze studiów podyplomowych udało się odwiedzić najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego, czyli Radziejowa. Ponieważ chciałem się trochę zmęczyć zaplanowałem przejście około 24 km, wyszło 27,3 km i 1590 m w górę i dół, … Nigdy więcej tras takiej długości bez kijków, pod koniec zaczęły siadać mi kolana. Trasa generalnie jest lekka i przyjemna, w sam raz na weekendową wycieczkę w grupie.

Czytaj dalej