Funex Orient 2014 FRO50/TP50 – relacja

Impulsem do zapisania się na tegoroczny Funex Orient było ogłoszenie bazy zawodów tej imprezy – Zawoja. Jest to miejscowość leżąca u podnóży Babiej Góry, która bardzo dobrze mi się kojarzy, a start w Funex-ie byłby moją trzecią wizytą tutaj w tym roku (po nieudanym świcie na Babiej oraz Perłach Małopolski Zawoja). Kilka dni przed zawodami ukazuje się komunikat startowy, na którym niepokoi mnie brak informacji o ilości przewyższeń – zwykle dla imprez górskich organizatorzy informują także o tym parametrze – zagadka zaś wyjaśni się w trakcie zawodów – wygląda na to, że organizatorzy nie chcieli wystraszyć uczestników :). (więcej…)

Mordownik 2014 TP50 – relacja

Właśnie wróciłem z tej imprezy. Z Mordownika 2014, który w tym roku odbywał się w Beskidzie Niskim z bazą w Jaśliskach. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Może na początek streszczę dla tych, którym się nie chce czytać całości – (jakkolwiek tym razem jest więcej zdjęć, więc może warto przejrzeć dłuższy tekst :))  Byłem, przebiegłem/przeczołgałem się, niestety nie zaliczyłem wszystkich punktów, było bardzo ciężko – bardzo dużo błota, chaszczy, ale za to piękne widoki Beskidu Niskiego, fajna trasa i doborowe towarzystwo. Poniżej dłuższa wersja. (więcej…)

XI Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy Kierat 2014 – TP100

Czy jako miłośnicy gór zastanawialiście kiedyś, czy przyjdzie Wam w jeden dzień przebyć połowę Beskidu Wyspowego i połowę Gorców ? Może ten pomysł wydawał się bez sensu ze względu na nudę lub brak motywacji ze względu na długość trasy ? Aby to zmienić, wystarczy wystartować w Maratonie Kierat – start w zawodach nadaje sprawie sens i cel a to, że do momentu startu nie wiemy gdzie zaprowadzi nas architekt trasy dodaje dodatkowego smaczku przygodowego.

Maraton Kierat kojarzy mi się bardzo dobrze – dla mnie przygoda z napieraniem na orientację po górach zaczyna się w 2012 roku właśnie tutaj – wtedy to startuje w Kieracie po raz pierwszy. Mija rok, startuję ponownie, jednak jakby z mniejszą motywacją, ale łapię bakcyla jeszcze bardziej, zaczynam startować w innych imprezach. Mija kolejny rok – tym razem moja motywacja się zwiększa – startuję w imprezach z cyklu PMNO aby sprawić, że długie wybiegania potrzebne do Biegu Rzeźnika przestały być nudne. Dodatkowo oczywiście fajnie jest poprawić czas i miejsce na liście wyników w porównaniu z poprzednim rokiem oraz przeżyć nową przygodę.

(więcej…)

Rudawska Wyrypa 2014 TP50 – Relacja

Korzystając z tego, że nie miałem większych planów na weekend majowy postanowiłem zapisać się na kolejną imprezę z cyklu PMNO Rudawską Wyrypę. Impreza, jak sama nazwa mówi, odbywa się w Rudawach Janowickich, przepięknych krajobrazowo górach na południowym zachodzie Polski, konkretnie na wschód od Jeleniej Góry. Bazą zawodów była Łomnica położona na północny zachód od areny zmagań.

Pogoda jeszcze tydzień przed imprezą zapowiadała się piękna, więc podtrzymuję swoją decyzję. Dodatkowo planuję spędzić dwa poprzedzające dni w Sudetach rozgrzewając łydki w okolicach Szklarskiej Poręby chodząc po Karkonoszach oraz Górach Izerskich. (więcej…)

VII Rajd Dolnego Sanu – TP50 – relacja

Rajd Dolnego Sanu – dużo dobrego słyszałem o tej imprezie, szczególnie o jej dobrej atmosferze.  Dlatego po długim wahaniu (już zapłaciłem za start w innym biegu) postanawiam zmienić plany i zamiast startować w półmaratonie Marzanny wziąć udział w VII Rajdzie Dolnego Sanu .  W tym roku był to właściwie Rajd Górnego Sanu, gdyż baza zawodów była zlokalizowana w Sanoku. Ale to, że to są to moje rodzinne strony mnie tylko dodatkowo zachęciło, bo dla mnie wiele kilometrów biegania po lesie z sympatycznymi ludźmi jest wystarczająco fajne.

(więcej…)

IV Rajd Czterech Żywiołów 2014 – edycja zimowa- TP50 – relacja

Zapisałem się na Bieg Rzeźnika. A to oznacza, że muszę robić sporo kilometrów aby być w stanie przebiec te prawie 80 km. A ponieważ lubię imprezy z cyklu PMNO oraz inne długodystansowe biegi na orientacje, więc pomyślałem, że wystarczy częściej startować w biegach na 50 km i w ten sposób połączyć przyjemne bieganie po lasach i górkach po trasach wymyślonych przez organizatorów z przygotowaniami do Biegu Rzeźnika.

Stąd pierwszy pomysł na pierwszy w tym roku start na imprezie należącej do PMNO. Dosyć długo wahałem się czy wystartować, o imprezie nie słyszałem nic wcześniej, dodatkowo lista startowa była dosyć krótka. Jednak w końcu się zdecydowałem, chociażby dlatego, że dojazd z Krakowa do bazy miał mi zająć około godziny jazdy samochodem (zajął około 50 minut) oraz lista startowa na TP50 się mocno wydłużyła. Tak więc zapisałem się i wystartowałem w IV Rajdzie  Czterech Żywiołów edycji zimowej w wariancie TP50 (50 km).

(więcej…)

Funex Orient 2013 – FRO50 relacja

Tym razem wziąłem udział w zawodach FUNEX Orient. Tradycyjnie wybieram trasę 50 km biegową (FRO50) – nie czuję się na siłach na 100 km – i wygląda na to, że szybko się nie poczuję. Po raz kolejny tworzymy zespół z Marcinem, który świetnie nawiguje, oraz tym razem z Katarzyną, która świetnie podtrzymuje na duchu. Impreza odbywa się w tym roku w Krakowie, więc nie mogę przepuścić okazji – baza zawodów jest jakieś 1,5 kilometra od mojego mieszkania, a i okolice po których się potem poruszamy jakby znajome.

(więcej…)

IV Izerska Wielka Wyrypa 2013 – relacja

Po pozytywnych wrażeniach po tegorocznym jak zwykle rewelacyjnym Maratonie Kierat nabrałem ochoty aby znowu sobie pobiegać po lesie i krzaczorach. Dodatkowo robienie dłuższych wybiegań nie jest tak nudne, jeżeli nada się im przygodowy sens. Obserwując imprezy, które odbywają się w drugiej połowie roku pomyślałem, że jeszcze w tym roku chciałbym wziąć udział w dwóch z nich: Izerskiej Wielkiej Wyrypie, o której słyszałem dużo dobrego, oraz Harpaganie, który jest największym w Polsce biegiem na orientację.

(więcej…)

Close Menu