XI Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy Kierat 2014 – TP100

Czy jako miłośnicy gór zastanawialiście kiedyś, czy przyjdzie Wam w jeden dzień przebyć połowę Beskidu Wyspowego i połowę Gorców ? Może ten pomysł wydawał się bez sensu ze względu na nudę lub brak motywacji ze względu na długość trasy ? Aby to zmienić, wystarczy wystartować w Maratonie Kierat – start w zawodach nadaje sprawie sens i cel a to, że do momentu startu nie wiemy gdzie zaprowadzi nas architekt trasy dodaje dodatkowego smaczku przygodowego.

Maraton Kierat kojarzy mi się bardzo dobrze – dla mnie przygoda z napieraniem na orientację po górach zaczyna się w 2012 roku właśnie tutaj – wtedy to startuje w Kieracie po raz pierwszy. Mija rok, startuję ponownie, jednak jakby z mniejszą motywacją, ale łapię bakcyla jeszcze bardziej, zaczynam startować w innych imprezach. Mija kolejny rok – tym razem moja motywacja się zwiększa – startuję w imprezach z cyklu PMNO aby sprawić, że długie wybiegania potrzebne do Biegu Rzeźnika przestały być nudne. Dodatkowo oczywiście fajnie jest poprawić czas i miejsce na liście wyników w porównaniu z poprzednim rokiem oraz przeżyć nową przygodę.

Czytaj dalejXI Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy Kierat 2014 – TP100

Rudawska Wyrypa 2014 TP50 – Relacja

Korzystając z tego, że nie miałem większych planów na weekend majowy postanowiłem zapisać się na kolejną imprezę z cyklu PMNO Rudawską Wyrypę. Impreza, jak sama nazwa mówi, odbywa się w Rudawach Janowickich, przepięknych krajobrazowo górach na południowym zachodzie Polski, konkretnie na wschód od Jeleniej Góry. Bazą zawodów była Łomnica położona na północny zachód od areny zmagań.

Pogoda jeszcze tydzień przed imprezą zapowiadała się piękna, więc podtrzymuję swoją decyzję. Dodatkowo planuję spędzić dwa poprzedzające dni w Sudetach rozgrzewając łydki w okolicach Szklarskiej Poręby chodząc po Karkonoszach oraz Górach Izerskich.

Czytaj dalejRudawska Wyrypa 2014 TP50 – Relacja

VII Rajd Dolnego Sanu – TP50 – relacja

Rajd Dolnego Sanu – dużo dobrego słyszałem o tej imprezie, szczególnie o jej dobrej atmosferze.  Dlatego po długim wahaniu (już zapłaciłem za start w innym biegu) postanawiam zmienić plany i zamiast startować w półmaratonie Marzanny wziąć udział w VII Rajdzie Dolnego Sanu .  W tym roku był to właściwie Rajd Górnego Sanu, gdyż baza zawodów była zlokalizowana w Sanoku. Ale to, że to są to moje rodzinne strony mnie tylko dodatkowo zachęciło, bo dla mnie wiele kilometrów biegania po lesie z sympatycznymi ludźmi jest wystarczająco fajne.

Czytaj dalejVII Rajd Dolnego Sanu – TP50 – relacja

IV Rajd Czterech Żywiołów 2014 – edycja zimowa- TP50 – relacja

Zapisałem się na Bieg Rzeźnika. A to oznacza, że muszę robić sporo kilometrów aby być w stanie przebiec te prawie 80 km. A ponieważ lubię imprezy z cyklu PMNO oraz inne długodystansowe biegi na orientacje, więc pomyślałem, że wystarczy częściej startować w biegach na 50 km i w ten sposób połączyć przyjemne bieganie po lasach i górkach po trasach wymyślonych przez organizatorów z przygotowaniami do Biegu Rzeźnika.

Stąd pierwszy pomysł na pierwszy w tym roku start na imprezie należącej do PMNO. Dosyć długo wahałem się czy wystartować, o imprezie nie słyszałem nic wcześniej, dodatkowo lista startowa była dosyć krótka. Jednak w końcu się zdecydowałem, chociażby dlatego, że dojazd z Krakowa do bazy miał mi zająć około godziny jazdy samochodem (zajął około 50 minut) oraz lista startowa na TP50 się mocno wydłużyła. Tak więc zapisałem się i wystartowałem w IV Rajdzie  Czterech Żywiołów edycji zimowej w wariancie TP50 (50 km).

Czytaj dalejIV Rajd Czterech Żywiołów 2014 – edycja zimowa- TP50 – relacja

Funex Orient 2013 – FRO50 relacja

Tym razem wziąłem udział w zawodach FUNEX Orient. Tradycyjnie wybieram trasę 50 km biegową (FRO50) – nie czuję się na siłach na 100 km – i wygląda na to, że szybko się nie poczuję. Po raz kolejny tworzymy zespół z Marcinem, który świetnie nawiguje, oraz tym razem z Katarzyną, która świetnie podtrzymuje na duchu. Impreza odbywa się w tym roku w Krakowie, więc nie mogę przepuścić okazji – baza zawodów jest jakieś 1,5 kilometra od mojego mieszkania, a i okolice po których się potem poruszamy jakby znajome.

Czytaj dalejFunex Orient 2013 – FRO50 relacja

IV Izerska Wielka Wyrypa 2013 – relacja

Po pozytywnych wrażeniach po tegorocznym jak zwykle rewelacyjnym Maratonie Kierat nabrałem ochoty aby znowu sobie pobiegać po lesie i krzaczorach. Dodatkowo robienie dłuższych wybiegań nie jest tak nudne, jeżeli nada się im przygodowy sens. Obserwując imprezy, które odbywają się w drugiej połowie roku pomyślałem, że jeszcze w tym roku chciałbym wziąć udział w dwóch z nich: Izerskiej Wielkiej Wyrypie, o której słyszałem dużo dobrego, oraz Harpaganie, który jest największym w Polsce biegiem na orientację.

Czytaj dalejIV Izerska Wielka Wyrypa 2013 – relacja

X Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy Kierat 2013 – relacja

Po raz kolejny uczestniczyłem w imprezie z cyklu Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT, fantastycznym maratonie górskim o znanej marce, który odbywa się w Beskidzie Wyspowym i częściowo w Gorcach w okolicach Limanowej. Jej celem jest przebycie pieszo kolejnych punktów kontrolnych w określonej kolejności w zdefiniowanym limicie czasowym po dowolnej trasie wytyczonej wg regulaminu. Najkrótsza trasa po drogach pomiędzy takimi punktami liczy 100 km, zaś limit czasowy na pokonanie całości to 30 godzin. Ponieważ startowałem w tej imprezie po raz drugi, to celem nie było już tylko jej ukończenie, ale także poprawienie wyniku czasowego – chciałem przebyć tegoroczny maraton szybciej niż w zeszłym roku, a więc poniżej 27 godzin, dodatkowo fajnie by było zmieścić się w 24 godzinach (marzyło mi się też zejść w okolice 22 godzin).

Czytaj dalejX Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy Kierat 2013 – relacja

IX Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT 2012 – relacja

Podbudowany moim przejściem V Zimowej Wyrypy Beskidziej postanowiłem wziąć w podobnej imprezie przy najbliższej. Wybrałem IX Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT 2012, imprezę o znanej już marce, która odbywa się w Beskidzie Wyspowym w okolicach Limanowej. Jej celem jest przebycie pieszo 14 punktów kontrolnych w określonej kolejności w zdefiniowanym limicie czasowym. Najkrótsza trasa pomiędzy tymi punktami liczy 100 km zaś limit czasowy to 30 godzin. To dla mnie pierwsza impreza o tej długości, dlatego moim celem przede wszystkim było jej ukończenie, a więc pokonanie całego dystansu w limicie czasowym. Poniżej nieco egocentryczna relacja, niestety nie robiłem tym razem zdjęć (KRedka była w serwisie, poza tym noszenie lustrzanki w tej imprezie to niezła ekstrawagancja – trochę jednak aparat waży)

Start z rynku w Limanowej o 18:00, Ci którzy chcą mieć lepsze czasy ostro do przodu.

Czytaj dalejIX Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT 2012 – relacja

%d bloggers like this: