Jurajska Jatka 2016 TP50

Bardzo lubię bieganie na orientację po terenach Jury Krakowsko-Częstochowskiej, staram się brać udział w każdej imprezie tego typu w tej okolicy, o której dotarły do mnie jakiekolwiek słuchy. W tym roku startowałem tam już cztery razy – najpierw na Zimowym Rajdzie Czterech Żywiołów, potem na IROKEZ-ie, Letnim Rajdzie Czterech Żywiołów i Mordowniku – każdy z tych startów wspominam bardzo dobrze. Oczywiście trenowałem tutaj także kilka razy z mapą lub bez mapy, teren jest fantastyczny i co ważne – położony blisko Krakowa. Kolejną imprezą w tym rejonie, w której wziąłem udział była Jurajska Jatka z bazą w Olsztynie koło Częstochowy. Impreza jest dzieckiem ekipy Robimy Jatkę, czyli tych samych ludzi, którzy stworzyli bardzo fajną Świętokrzyską Jatkę.

Czytaj dalejJurajska Jatka 2016 TP50

V Mordownik 2016 – TP50

PK16 na skale

Po raz kolejny wziąłem udział w Mordowniku, jednej z moich ulubionych pięćdziesiątek na orientację. I nie zawiodłem się, znowu mi się podobało, teren był fantastyczny, trasa całkiem trudna, zaś głównym czynnikiem naszego mordowania się w tym roku był niemiłosierny upał. Był to mój trzeci start w Mordowniku, dwa lata temu biegałem w mega ciężkiej edycji w Beskidzie Niskim, rok temu impreza odbyła się w Stadnikach pod Wieliczką. W tym roku bazą zawodów była Pilica położona w środku malowniczej Jury Krakowsko-Czestochowskiej – mojego ulubionego miejsca zmagań z mapą. Zauważyłem, że piszę coraz dłuższe relacje, niestety przez to stają się trudne do przeczytania, więc tym razem postanowiłem skrócić relację do minimalnych rozsądnych rozmiarów.

Czytaj dalejV Mordownik 2016 – TP50

Czarna Cobra 8h Rogaining 2016

Kolejna impreza z cyklu PMNO, na której chciałem wystartować to Dajar Czarna Cobra 8h Rogaining. Główny problem dla mnie z tymi zawodami był taki, że odbywały się w Karnieszewicach. Gdyby ktoś nie wiedział – Karnieszewice to taka nieduża miejscowość w okolicach Koszalina. Czyli nad Bałtykiem prawie. A ja mieszkam w Krakowie. Czyli aby wystartować w zawodach do pokonania jest 750 kilometrów. Po to aby sobie pobiegać 8 godzin z mapą, bo na nic więcej nie liczyłem na zawodach rangi Mistrzostw Polski w Pieszych Maratonach na Orientację po przeczytaniu listy startowej. W zawodach wystartowałem i jak się okazało był to najsłabszy mój start w tym roku, wahałem się czy przygotować relację, tak było słabo. Ale kronikarski obowiązek zwyciężył. Dodatkowo oszczędzę okazyjnym czytelnikom moich dramatów  i nie nazwę tej relacji na przykład „historia porażki” albo „dramat w lasach pod Karniszewicami, rozważam zakończenie kariery” czy coś w tym stylu ;). Niestety podczas startu nie zrobiłem zbyt wielu zdjęć :), jakoś trzeba przebrnąć przez szpalty tekstu bez obrazków.

Czytaj dalejCzarna Cobra 8h Rogaining 2016

XIII Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy Kierat 2016 – TP100 – relacja

Kolejny rok, kolejna relacja z Maratonu Kierat :). Wersja krótka relacji: po raz piąty wziąłem udział w tej imprezie, pokonałem tym razem 105 kilometrów i 4250 metrów przewyższenia, oczywiście znowu mi się podobało, chociaż było ciężko, oczywiście za rok znowu biegnę. Wersja długa poniżej – zapraszam.

Czytaj dalejXIII Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy Kierat 2016 – TP100 – relacja

Przeprawa – III Zadaniowy Rajd na Orientację – TP50 relacja

O Przeprawie – zadaniowym Rajdzie na Orientację, odbywającej się w Ropczycach, czyli całkiem blisko moich rodzinnych stron, dowiedziałem się w poprzednim (2015) roku. Niestety miałem już plany na tamten weekend, tak więc mój start w tej imprezie musiał poczekać do kolejnego roku. Dodatkowo w międzyczasie pojawiła się nowa motywacja – od 2016 roku impreza trafiła do kalendarza cyklu Pucharu Polski w Maratonach na Orientację , a ja sobie zbieram punkciki do Pucharu – i to mnie finalnie przekonało do wpisania Przeprawy do mojego kalendarza startów już z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Czytaj dalejPrzeprawa – III Zadaniowy Rajd na Orientację – TP50 relacja

Nadwiślański Maraton na Orientację 2016 – TP50 relacja

PK13

Nadwiślański Maraton na Orientację jest to impreza biegowo-rowerowa odbywająca się w okolicach Czechowic-Dziedzic. Pamiętając zeszłoroczną imprezę pod tą nazwą – to znaczy głównie sympatyczną okolicę i dobrą organizację  – w tym roku postanowiłem ponownie wystartować zwiększając dystans z TP20 do TP50.

Czytaj dalejNadwiślański Maraton na Orientację 2016 – TP50 relacja

Rajd Dolnego Sanu 2016 – TP50 – Relacja

To już się staje tradycją – w okolicach dnia, w którym zima przechodzi w wiosnę startuję w Rajdzie Dolnego Sanu – towarzyskiej imprezy na orientację należącej do PMNO organizowanej przez Huberta Pukę, charakteryzującą się świetną atmosferą oraz ukazywaniem biegaczom piękna i najciekawszych miejsc regionu.  Startuję na moim ulubionym dystansie czyli  50 kilometrów. Jest to mój trzeci start w tej imprezie – dwa lata temu impreza odbyła się w Sanoku i okolicach w niemal upalnych (jak na początek wiosny) warunkach, rok temu bazą były Dwikozy w okolicach Sandomierza – było zimno i właściwie cały czas siąpił deszcz , w tym roku zaś bazą była Nowa Sarzyna, położona około 70 kilometrów na północ od moich rodzinnych stron, a zapowiadana była słoneczna acz mroźna pogoda.

Czytaj dalejRajd Dolnego Sanu 2016 – TP50 – Relacja

VIII Rajd Czterech Żywiołów – zimowy – 2016 – TP50

Po raz czwarty wystartowałem w Rajdzie Czterech Żywiołów, fajnej imprezie na orientację rozgrywanej w okolicach Kluczy/Olkusza. Po raz trzeci w zimowej – i po raz trzeci bazą tych zawodów była sympatyczna miejscowość o nazwie Bydlin. Ale było coś co różniło tę edycję od poprzednich – a mianowicie tym razem pojawiło się nieco śniegu i utrzymywała się temperatura poniżej zera, czyli  w końcu była to prawdziwa zimowa edycja Rajdu.

Czytaj dalejVIII Rajd Czterech Żywiołów – zimowy – 2016 – TP50